PO przejmuje PZPN?
2012-09-24
Z babą źle, bez niej jeszcze gorzej - stare powiedzonko jak raz nadaje się do opisania aktualnej sytuacji w PZPN-ie. Nasze stosunki z tą organizacją są tragiczne, ale po nadchodzących w październiku wyborach może być jeszcze gorzej.Okazuje się, że głosy poparcia bez trudu zebrał Zdzisław Kręcina, problemy ma za to Grzegorz Lato oraz baronowie Antkowiak i Nowak. Bez kłopotu poradził sobie również... Roman Kosecki i według "Rzeczpospolitej" to on jest na razie faworytem do zwycięstwa.
Delegatami na posiedzenie PZPN-u są bowiem również przedstawiciele klubów Ekstraklasy i I ligi. Z GKS-u Bełchatów ma na przykład pojechać... poseł Biernat z PO, choć nikt nie ma pojęcia dlaczego. Przez moment pojawiły się pogłoski, że Cracovię reprezentować będzie Ireneusz Raś, inny polityk miłościwie nam rządzących.
Zwycięstwo posła PO, Romana Koseckiego, zdaje się więc coraz bardziej prawdopodobne. Dla nas oznacza to tylko jedno: jeszcze więcej kłopotów.
Jak temu zapobiec? Nie chcemy oczywiście nic sugerować, ale niemal 40% głosów to decyzje klubów, kluby Ekstraklasy mają po dwa mandaty, kluby I ligi po jeden. TO WASI DZIAŁACZE decydują kto zostanie prezesem PZPN-u. Może warto porozmawiać z nimi na temat wyboru odpowiedniego kandydata?
