Supporters numer 4

2012-09-24
Supporters numer 4 To co według niektórych miało być wyłącznie sezonową ciekawostką przeradza się w prawdziwy kibicowski almanach. Przed nami czwarty numer magazynu „Supporters”, nieregularnie wydawanego magazynu tworzonego w starym stylu kibicowskich zinów.

Jak zwykle „Supporters” można podzielić na dwie części – w pierwszej, około 60-stronicowej znajdują się felietony, wywiady oraz wspomnienia. Mamy więc kilka słów o Euro, zakazach, idei „Against Modern Football”, czy nawet o… kibicowaniu w Afryce. W numerze również dwie recenzje i żartobliwy dział „Club Kibica Reprezentacji Polski”. Największa siłą wydawnictwa są jednak relacje, pisane w bardzo specyficznym stylu, przesyłane przez same ekipy. Nie brakuje klubów z Ekstraklasy, czy I ligi, ale prawdziwym hitem są niższe klasy rozgrywkowe. Trzecia, czwarta, czy nawet piąta liga to kawał niesamowitych historii wywołujących u starszych kibiców nostalgię za czasami, gdy nie istniały nowoczesne „areny”. Relacje, dodatkowo ozdobione klimatycznymi fotografiami, przesyłają kibice z reaktywowanych własnymi siłami klubów takich jak KSZO 1929, Szombierki Bytom, czy Stilon Gorzów Wielkopolski, ale także z innych ekip z mniejszych miast. Poza ciekawą, choć nie pozbawioną słabszych momentów, lekturą, dział z relacjami można potraktować jako przewodnik krajoznawczy. Dzięki opisom spotkań w magazynie, do świadomości kibiców w większych aglomeracjach docierają ekipy z takich miejscowości jak 10-tysięczne Mońki (Promień), czy 4-tysięczny Przeciszów (Przeciszovia).

Stałym dodatkiem do wszystkich kibicowskich magazynów stają się również krótkie opisy sportów innych niż piłka nożna – w tym wypadku swoje relacje umieścili fani koszykówki z Anwilu Włocławek, czy kibice hokejowi z Unii Oświęcim. Do czarno-białych stron z artykułami doszło też kilka kolorowych „składaków” ze zdjęciami poszczególnych ekip oraz opraw w przypadku wyższych lig.

Jako wadę pisma można uznawać brak kilku czołowych klubów z dwóch najwyższych lig, ale tak naprawdę w opisach topowych ekip i tak większość informacji jest powszechnie znana w całym środowisku. Dla niektórych wadą będzie pewnie również cena – 17 złotych - ale koszt rekompensuje objętość materiału, która wynosi ponad 250 stron.

„Supporters”, szczególnie potraktowany z przymrużeniem oka, z uwzględnieniem folkloru i specyfiki niższych lig, stanowi świetny przegląd sił kibicowskich w miejscach, o których wielu pewnie nawet nie słyszało.
iparts.pl