Echa derbów Warszawy
2012-09-23
Podczas piątkowych derbów Warszawy rozgrywanych na Pepsi Arenie (zakończonych wynikiem 1:1) mogliśmy obserwować "powrót klimatu lat 90-tych" - donosi "Życie Warszawy". Z komunikatów prasowych policji wynika, że zatrzymanych zostało 17 najagresywniejszych kibiców, którzy rozpoczęli "walkę" z funkcjonariuszami służby ochrony. W jej wyniku do szpitala trafiło 15 osób. Policjanci zdołali opanować sytuację dopiero poprzez oddanie ostrzegawczych strzałów z broni gładkolufowej.
Kibice Legii winę za całe zamieszanie zwalają na ochronę. – Z głośnika rozległy się jakieś niewyraźne komunikaty – opowiada cytowany w "Życiu Warszawy" fan stołecznej drużyny – Za chwilę przyszli do nas ochroniarze i zaczęli psikać gazem łzawiącym. Tam były kobiety, dzieci, nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Dopiero później okazało się, że kibice blokowali drogi ewakuacyjne.
Fan relacjonuje, że po niezrozumiałej akcji ochrony część osób – nie tylko fanatycznych kibiców – zaczęło wypychać stewardów z trybuny. – Niestety byli też tacy, którzy dali się ponieść emocjom – opowiada kibic. – Gdyby ochroniarze przyszli do „gniazdowego" i powiedzieli, o co chodzi, ten kazałby się przesunąć i nie byłoby problemu. Tymczasem chyba klub chciał zrobić pokazówkę przed wojewodą, który groził zamknięciem stadionu w wypadku naruszania regulaminu stadionu, i tak się to wszystko skończyło.
Zdemolowane zostały punkty gastronomiczne, toalety oraz zniszczono część siedzisk.
Od piątkowych wydarzeń starają odciąć się władze klubu.
„W chwili obecnej trwa analiza materiałów z monitoringu. W stosunku do chuliganów którzy brali udział w zajściach Klub będzie wyciągał surowe konsekwencje z nałożeniem zakazów stadionowych w maksymalnym wymiarze. Ponadto, na wniosek policji materiały dokumentujące zajścia i zniszczenia zostaną jej przekazane i liczymy, że osoby, które się tych aktów dopuściły zostaną postawione przed sądem" - czytamy w oświadczeniu na stronie Legia.com.
