Ekstraklasa S.A. o zamykaniu sektorów gości
2012-09-11
Zamknięte sektory dla gości to szara codzienność polskiego futbolu. O utrudnieniach, z jakimi zmagają się "wyjazdowe" grupy kibiców, wypowiedział się Adrian Skubis, rzecznik prasowy spółki Ekstraklasa S.A. - Ekstraklasie oczywiście zależy, żeby hasło "piłka nożna dla kibiców" odnosiło się też do fanów drużyny gości, ale jeśli chodzi na przykład o śląskie kluby - Ruch Chorzów oraz Górnika Zabrze - podchodzimy do tematu z wyrozumiałością - mówi rzecznik. - Spotkałem się już z opinią, że mamy w Polsce plagę zamkniętych dla gości stadionów. Trudno tu jednak mówić o pladze. To raczej pozytywna tendencja. Stadiony są w trakcie remontów czy budowy. Teraz kibiców dotykają restrykcje, ale w przyszłości wrócą przecież na odnowione trybuny, na których komfort oglądania widowiska będzie zdecydowanie wyższy - tłumaczy Skubis.
Przedstawiciel spółki dodaje, że nie przypomina sobie, aby Ekstraklasa karała kluby za zamykanie stadionów przed kibicami gości. Tak mogłoby się stać, gdyby u podstaw działania leżała zła wola lub lenistwo.
- Najczęściej jest tak, że kluby muszą się podporządkować decyzjom innych organów. Trudno, żeby w takiej sytuacji były jeszcze karane - kończy swoja wypowiedź rzecznik.
Przypomnijmy, że w Ekstraklasie kibice goście nie są wpuszczani m.in. na stadiony w Chorzowie, Zabrzu i Łodzi.
