Borysiuk o fanach z Czarnogóry
2012-09-10
- Kibice z Czarnogóry to nie są normalni ludzie. Zachowywali się jak zwierzęta i mam nadzieję, że zajmie się nimi UEFA - mówi zirytowany zachowaniem fanów gospodarzy podczas meczu z Polską Ariel Borysiuk. Jak mówi kadrowicz Fornalika w rozmowie z dziennikiem "Fakt" po zakończeniu spotkania polscy piłkarze z ulgą opuszczali plac gry, ciesząc się, że przetrwali mecz bez uszczerbku na zdrowiu.
- Schodząc z boiska, widziałem na nim zapalniczki i mnóstwo innych przedmiotów, które zrzucono z trybun. W normalnych, cywilizowanych krajach takie rzeczy się nie zdarzają. Na szczęście jakoś wytrzymaliśmy tę presję i możemy być zadowoleni z wyniku - relacjonuje pomocnik reprezentacji.
Przypomnijmy, że w wyniku zachowania fanów Czarnogóry najbardziej ucierpiał bramkarz kadry Przemysław Tytoń, obok którego na początku spotkania wybuchły dwie petardy. Trener Fornalik twierdzi, że to wydarzenie miało wpływ na postawę golkipera w późniejszych minutach gry.
