Kibice mistrza Polski nie zobaczą półfinału play-off
2012-09-05
Falubaz Zielona Góra, na mocy decyzji żużlowej Ekstraligi, nie może organizować wyjazdów kibiców na mecze, dlatego prestiżowy pojedynek ze Stala w Gorzowie (zaplanowany na 16. września) obejrzy zaledwie garstka fanów ZKŻ-u. Pod koniec maja br. Falubaz otrzymał roczny zakaz organizowania wyjazdów, musiał także zapłacić 60 tys. zł za zachowanie kibiców z Zielonej Góry na gorzowskim stadionie podczas derbów w rundzie zasadniczej.
Włodarze klubu z Gorzowa obawiają się zakłócenia porządku i nie sprzedają biletów na mecz derbowy osobom zameldowanym w południowej części województwa lubuskiego, ale... kibice Falubazu mogą próbować zakupić je w kasach stadionu Stali. Czka ich jednak "selekcja".
- Zielonogórzan będzie niewielu, zadbamy o to. Przydzielimy im pojedyncze miejsca na różnych sektorach. Tak, by w jednym miejscu nie siedziała zbyt duża grupa fanów. Na ten mecz na pewno nie wejdą wytatuowane osiłki - oznajmia jeden z działaczy.
Rozmówca serwisu sport.pl przyznaje także, że Stal rozważała oddanie kibicom Falubazu jednego z sektorów przeznaczonych dla gospodarzy, ale na przeszkodzie stanęły względy organizacyjne - zielonogórski klub nie może pośredniczyć w sprzedaży biletów. Wejściówki mogłoby rozdzielać Stowarzyszenie "Tylko Falubaz", ale to rozwiązanie także nie przypadło do gustu menedżerom z Gorzowa. Wtedy bilety na pewno trafiłyby do najzagorzalszych fanów.
- Fanatyczni kibice Falubazu mogą to bezczelnie wykorzystać. Zrobić zadymę, przerwać mecz, by Falubaz wygrał walkowerem - tłumaczy jeden z działaczy.
Ryszard Kowalski, prezes Ekstraligi, nie chce obszerniej skomentować decyzji Stali o ograniczeniu sprzedaży biletów zielonogórzanom.
- Organizator meczu odpowiada za bezpieczeństwo na stadionie. To jego impreza i może przygotować ją według swoich zasad, oczywiście w regulaminowy sposób - tłumaczy.
