Mecz przyjaźni w ciszy
2012-08-22
Niestety wciąż trwa protest ultrasów Widzewa. Klub, mimo niewielkiej frekwencji (3800 osób), mimo braku dopingu i jakichkolwiek flag, nie ugiął się przed postulatami kibiców. Wygląda na to, że po raz kolejny wyjdzie na tym bardzo niekorzystnie. Nadchodzi bowiem zgodowy mecz z Ruchem Chorzów, mecz który zawsze ściągał bardzo duże ilości kibiców z obu klubów.Teraz nie dość, że na trybunach nie zasiądzie wielu kibiców Widzewa, to klub straci dodatkowo wpływy od chorzowian, którzy zapowiedzieli, że nie mają zamiaru łamać strajku swoich widzewskich kolegów.
- W związku z konfliktem pomiędzy aktywnymi sympatykami, a działaczami Widzewa, Klub Kibica oraz Grupy Kibicowskie Ruchu Chorzów postanowiły, że nie będzie zorganizowanego wyjazdu na sobotni mecz.
Ultrasi Widzewa, osoby zajmujące się dopingiem, odpowiedzialne za flagi, a także za przygotowywanie opraw od dłuższego czasu zmagają się z problemami stwarzanymi przez działaczy. Wielu aktywnych fanów otrzymało zakazy klubowe oraz kary pieniężne, które uważane są za irracjonalne. Nasi przyjaciele postanowili, że w rundzie jesiennej nie będą prowadzić dopingu "pod Zegarem", wywieszać flag na płotach oraz organizować opraw. Klub Kibica Ruchu Chorzów postanowił, że w tej sytuacji nie będzie organizować wyjazdu na sobotni mecz. Fani "Niebieskich" do Łodzi mogą się wybrać indywidualnie i zakupić bilety w kasach Widzewa, jednak podczas meczu nie będzie prowadzony zorganizowany doping - brzmi oświadczenie kibiców z Chorzowa.
