Lubelscy fani żużla pożegnali legendarnego spikera
2012-08-17
Żużlowe środowisko z Lublina pożegnało zmarłego nagle Mariusza Stypułę, legendarnego spikera KMŻ Lublin. Znaczną grupę żałobników stanowili lokalni fani "czarnego sportu". Za trumną Stypuły podczas pogrzebu na cmentarzu przy ul. Lipowej kroczyła duża grupa kibiców lubelskiego żużla w czarnych szalikach.
Ceremonię pogrzebową prowadził ks. Jan Kiełbasa, od lat pełniący rolę kapelana czarnego sportu w Lublinie. W czasie kazania przypomniał firmowe zawołanie Stypuły: "nie ma ciszy na stadionie przy al. Zygmuntowskich".
W momencie składania trumny do grobu włączono silnik motocykla żużlowego.
Stypuła był spikerem na zawodach żużlowych w Lublinie od 15 lat. Ostatni raz jego głos kibice usłyszeli w niedzielę w czasie meczu KMŻ Lublin - Start Gniezno. W nocy z poniedziałku na wtorek Stypuła źle się poczuł i zmarł na zawał serca. Miał 44 lata.
