Resovia na stadionie Stali - historyczna chwila?
2012-08-14
Śmiać się czy płakać? Przed takim dylematem stanęli dziś fani Resovii po przeczytaniu wypowiedzi Pawła Międlara, rzecznika komendanta wojewódzkiego policji. Twierdzi on, że mecz rozgrywany w charakterze gospodarza na stadionie odwiecznego rywala - Stali Rzeszów - jest "historycznym momentem dla rzeszowskich piłkarzy i kibiców". Błyskotliwej wypowiedzi rzecznik podkarpackiej policji udzielił dziennikarzowi serwisu internetowego sport.pl. Funkcjonariusz wypowiedział się także o marszu kibiców Resovii, którzy zaplanowali zbiórkę w środę o godzinie 15 przy hali ROSiR przy Pułaskiego i przemarsz zorganizowaną grupą na stadion Miejski Stali.
- Od kilku lat przemarsze kibiców odbywają się spokojnie. Myślę, że i tym razem tak będzie. Przygotowujemy się do tego meczu standardowo, jak do każdego innego o podwyższonym ryzyku. Nie jest to dla nas nic szczególnego ze względów organizacyjnych. Na pewno za to jest to szczególne, historyczne wydarzenie dla Rzeszowa i rzeszowian, dlatego że Resovia jeszcze nigdy nie grała oficjalnego meczu na stadionie przy Hetmańskiej. Liczymy na godne zachowanie kibiców zarówno podczas przemarszu, jak i na stadionie. - mówi Międlar.
Mecz Resovii z Unią Tarnów rozpocznie się w środę o 17:00. Do tego czasu panu Międlarowi radzimy zapoznać się z opinią mieszkańców Rzeszowa (szczególnie tych kibicujących Resovii) o rozgrywaniu meczów CWKS-u przy ul. Hetmańskiej oraz z zasadami, na jakich się to odbywa. Wtedy będzie staranniej dobierał słowa...
