Sikorski znowu inteligentnie
2012-07-05
- Myślę, że najlepszą, najbardziej przekonywującą odpowiedź na wypowiedź przywódcy rosyjskich kibiców mógłby udzielić naczelny kibol RP, niejaki pan Staruch, który zdaje się, ma doświadczenie "polskich katowni", jak mawiają w wojsku, "z własnej autopsji" - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.Minister Spraw Zagranicznych to człowiek niemal tak dowcipny jak każdy dzielnicowy. Zna historię narodu (i narodowych katastrof), wygłasza swoje tezy w najmniej oczekiwanych momentach, ale przede wszystkim - operuje ciętą ripostą.
Tak było i tym razem, gdy powyższą wypowiedzią odniósł się do słów innego oszołoma, Aleksandra Szprygina z rosyjskiego związku kibiców. Sikorski zlekceważył poważne zarzuty wobec rodzimego systemu penitencjarnego, który przecież i wielu polskim kibicom dał się we znaki. Nic dziwnego, że Rosjanie narzekają, dziwne za to, że nasza władza nie jest w stanie w to uwierzyć, a co więcej, wywołuje przy tym temacie postać "Starucha". Wy wszyscy, dawni niby-opozycjoniści, jesteście już tak daleko od ulic, że nie wiecie co się tam dzieje i za co można dostać w mordę.
Inna sprawa, że kto jak kto, ale Rosjanie nie powinni narzekać. Nasza polityka to i tak jedne wielkie leżenie krzyżem przed wschodnim mocarstwem...
