Aleksandr Szprygin na konferencji prasowej
2012-07-04
Prezes Wszechrosyjskiego Związku Kibiców - Aleksandr Szprygin, którym dzięki swoim kontrowersyjnym działaniom stał się osobą niesamowicie rozpoznawalną, znów zabrał głos w sprawie rosyjskich fanów i turnieju EURO 2012. Szef rosyjskich kibiców wypowiadał się na specjalnej konferencji prasowej zwołanej w siedzibie państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti w Moskwie.
- Podczas przemarszu kibiców przez Warszawę nie było żadnych politycznych haseł. Nie było żadnych wykroczeń. To rosyjscy fani byli atakowani, a ci, którzy próbowali dawać odpór napastnikom, zostali zatrzymywani - oświadczył Szprygin, nawiązując do wydarzeń, do których doszło przed meczem fazy grupowej piłkarskich mistrzostw Europy Polska - Rosja 12 czerwca.
- Wszystkim zatrzymanym Polakom wymierzono kary w wysokości 500 zł, a nasi chłopcy wciąż są przetrzymywani w polskich katowniach. Rozpatrzenie ich spraw jest odwlekane z przyczyn politycznych - dodał.
Jak przypominał dzisiaj Dziennik.pl obecnie słowa "katownia" w Rosji używa się do opisu działań Gestapo podczas II wojny światowej. Prezes Wszechrosyjskiego Związku Kibiców doskonale zdawał sobie sprawę z użycia prowokacyjnego określenia, bowiem kiedy jeden z dziennikarzy zwrócił na to uwagę, odparł:
- Jeśli przyjechaliście na mistrzostwa Europy na 10 dni, by odpocząć i obejrzeć futbol, a wrócicie do rodzin i bliskich w nieokreślonej przyszłości - przy czym będąc tam macie świadomość, że jesteście niewinni, że w tym wszystkim są jakieś polityczne motywy, że jesteście zakładnikami czyichś politycznych ambicji - to trzeba nazywać rzeczy po imieniu!
- Takiej rusofobii, jak w Polsce, nie ma nawet na Zachodniej Ukrainie, we Lwowie, a także w Pribałtyce (Estonia, Łotwa, Litwa - przypis red.) - zakończył Szprygin.
