Smuda o kibicach
2012-06-26
Były już trener polskiej kadry narodowej, Franciszek Smuda, udzielił wczoraj w studiu TVP obszernego wywiadu, pierwszego po blamażu reprezentacji na EURO. Kilka słów ex-selekcjoner poświęcił też polskim fanom. Zdaniem byłego trenera kadry jednym z najważniejszych problemów fazy grupowej EURO był brak komunikacji z zawodnikami podczas meczów. Zdaniem Smudy była to "wina"... polskich kibiców! Jak tłumaczył "Franz" - trybuny były tak głośne, że przekazanie zawodnikom uwag i wskazówek podczas meczów okazało się niewykonalne. Ciekawe co powiedziałby trener gdyby na stadionach zasiedli "ligowi" fanatycy...
Franciszek Smuda starał się także wytłumaczyć dlaczego po ostatnim spotkaniu nie pojechał razem z piłkarzami do warszawskiej strefy kibica aby podziękować za wsparcie.
- Akurat w tym momencie miałem wywiad. Zawodnicy pojechali wcześniej, nie miałem możliwości. Kibice byli fantastyczni, nigdy nie widziałem takiego dopingu jak na Stadionie Narodowym czy we Wrocławiu. Dopingowali nas także na lotnisku po meczu z Czechami. Należą im się duże brawa, bo są głodni dobrej piłki i sukcesów - starał się wyjaśniać trener.
- Nie mam powodu, by przepraszać kibiców. Gdybyśmy dostali lanie 0:6, to mógłbym przeprosić. Gdybym jeszcze raz przygotowywał zespół do Euro 2012, postąpiłbym tak samo. Stworzyliśmy zespół, który starał się grać w piłkę. - podsumował swoje marne wystąpienie Smuda.
