Sektorówka Zimocha i prośby o gniazdowego
2012-06-18
Jak to w okresie wielkich, komercyjnych imprez bywa, piłkarzykom zaczyna brakować złowrogich kiboli. Jako że kilku z nich rozpoczęło narzekania, nie trzeba było długo czekać, by popyt wymusił stworzenie podaży. Swoje zrobiła również... Rosja, która zaprezentowała w meczu z drużyną Smudy sektorówkę "This is Russia". Za ultraskę postanowił wziąć się... Tomasz Zimoch.Jakkolwiek paradoksalnie (i paranoicznie) by to nie brzmiało, sektorówka rozwinięta na ostatnim meczu fazy grupowej granym we Wrocławiu została uszyta z inicjatywy Tomasza Zimocha przez zewnętrzną firmę. Co ciekawe, wiele mediów zwracało się z apelami, m.in. do ultrasów Śląska, by kibice znani z ligowych opraw pomogli w prezentacji. Szczytem hipokryzji były zaś telefony PZPN-u do gniazdowych, by ci zechcieli prowadzić doping na meczu.
Ostatecznie sektorówka wyszła w miarę poprawnie, doping zaś "poprowadził" się sam, ale jedynie do momentu strzelenia przez Czechów bramki. Piknikowi fani z Czech i Moraw okazali się być głośniejsi niż piknikowcy z Polski...
Sama tęsknota za kibolami, którą da się wyczuć w wypowiedziach wszystkcich mediów, piłkarzy, etc. doskonale współgra z naszym starym, kibicowskim hasłem zaczerpniętym z oprawy Widzewa. "Kiedy z polskich stadionów zniknie wszelki blask, nadejdzie czas, gdy docenicie nas". To chyba teraz.
