Ciekawa teoria brytyjskich naukowców
2012-06-04
Wyniki ostatnich badań naukowców z Wielkiej Brytanii mogą być, delikatnie mówiąc, zaskakujące. Badacze, że większość fanów futbolu wykazałaby się tolerancją wobec homoseksualnych piłkarzy. Problem w tym, że trudno jest wskazać profesjonalnego piłkarza (na ok. 500 tys. na całym świecie), który przyznawałby się do bycia gejem - donoszą naukowcy na łamach czasopisma British Journal of Sociology.
Według autorów kibiców pod względem nietolerancyjności prześcigają konserwatywni działacze sportowi. To oni dbają o wizerunek piłki nożnej jako gry wyłącznie dla twardzieli i nie tolerują przyznawania się do homoseksualizmu.
Jak wynika z badania sondażowego aż 93 proc. respondentów deklaruje, że odniosłoby się pozytywnie do piłkarzy-gejów - twierdzą socjolodzy, Ellis Cashmore i Jamie Cleland ze Staffordshire University.
Naukowcy zwrócili się z nietypowym zapytaniem do 3,5 tys. anonimowych fanów futbolu. Wśród respondentów 83 proc. stanowili mężczyźni, 2 proc. miało poniżej 16. roku życia, a 52 proc. było w wieku 17-30 lat. Większość pochodziła z Wysp Brytyjskich
- Mimo tych zupełnie nowych wniosków pozostaje faktem, że w historii brytyjskiego futbolu był tylko jeden piłkarz, który otwarcie deklarował swój homoseksualizm - przypomina Cleland.
Tym piłkarzem był Justin Fashanu, który w 1998 r. popełnił samobójstwo, niesłusznie oskarżony o molestowanie nastolatka.
Badacze zwracają także uwagę na inną tendencję coraz częściej pojawiającą się w sporcie - tzw. zachowanie metroseksualne. Jako sztandarowy przykład podają przesadnie dbającego o wygląd i wizerunek Davida Beckhama.
