"Nie ma Kanclerza - nie ma kibiców"

2012-04-25
Kibice bydgoskiej Polonii spotkali się dzisiaj z władzami miasta. Wieści jakie przekazał im prezydent Rafał Bruski nie są jednak zbyt optymistyczne.

Przypomnijmy, że bydgoscy fani żużla od ponad tygodnia domagają się przywrócenia na stanowisko menedżera sportowego Jerzego Kanclerza. "Nie ma Kanclerza - nie ma kibiców" - skandowali podczas spotkania z prezydentem Bydgoszczy.

Rafał Burski nie zdecydował się jednak zająć stanowiska w kontrowersyjnej sprawie zwolnienia menedżera.

- Pana Kanclerza szanuje i cenię jako człowieka i działacza sportowego. Tego zdania nie zmienię, ale nie będę się mieszał w kompetencje prezesa i rady nadzorczej - tłumaczył prezydent, prosząc jednocześnie, aby nie wiązać go z decyzjami personalnymi w Polonii. - Jeśli pan Jerzy Kanclerz uważa, że został niesłusznie zwolniony, to może ocenić to tylko sąd i sam namawiałem go, by to uczynił - zakończył.

Kibice przypomnieli także prezydentowi, że podczas ostatniej kampanii wyborczej obiecał gruntowną przebudowę stadionu żużlowego Polonii. Teraz jednak przyznaje, że plany te nie mają w najbliższej przyszłości żadnych szans realizacji.

- Proszę mi powiedzieć, komu mam zabrać pieniądze i dać je na Polonię? - Pytał rozzłoszczonych fanów Burski. - Gdy na sesji rady miasta przedstawiany był pomysł sprzedaży tego terenu i przekazania uzyskanych środków na nowy obiekt, nikt mnie nie poparł. W dodatku rektor UKW poinformował, że ten teren powinien zostać przekazany uczelni - zakończył dyskusję polityk.
iparts.pl