Hat trick Wyborczej: Poznań
2012-03-20
I wreszcie wielki finał - Poznań. Wyborcza w tym mieście dostała niemalże orgazmu, gdy okazało się, że Litar dostał surowy wyrok sądowy. O triumfie sprawiedliwości spłodzono kopę artykułów, a towarzyszy temu silne lobby - jakim prawem Litar wciąż jest "szefem kiboli"?Niezależność Wiary Lecha mocno irytuje lokalnych dziennikarzy, którzy są absolutnie oburzeni poparciem dla kibica Lecha. Wyrok, swoją drogą podejrzanie wysoki i surowy, według nich kompletnie dyskredytuje popularnego Litara, w konsekwencji zaś powinien zmusić klub do zerwania z Wiarą Lecha, Wiarę Lecha do zerwania z jej szefem.
Solidarność kibicowska mocno zabolała GW i oczywiście już możemy się rozczytywać w kolejnych arcydziełach dziennnikarstwa śledczego. - Władze Lecha Poznań początkowo bagatelizowały sprawę, ale gdy w maju ub.r. prokurator postawił "Litarowi" zarzuty, rozwiązały umowę z jego firmą kateringową Trocadero, która przez kilka lat prowadziła na stadionie gastronomię. "Litar" pozostał jednak szefem Wiary Lecha. A potem - co także ujawniła "Gazeta" - Lech podpisał nową umowę na usługi gastronomiczne z partnerką życiową... "Litara", która pracowała z nim w Trocadero - pisze Gazeta.
Pomijając już wysokość kary dla Litara - dlaczego Gazeta tak mocno interesuje się losem niezależnej organizacji "Wiara Lecha" i samodzielnie decydującego o sobie klubu Lech Poznań?
