Hat trick Wyborczej: Łódź
2012-03-20
Prezentujemy dzisiaj trzy strzały Gazety Wyborczej, które w dziwnych okolicznościach zbiegły się w czasie z wyrokiem w sprawie Litara oraz prowokacją wymierzoną w Piotra Żytnickiego z tejże "gazety".Jako pierwszy idzie strzał łódzki, po derbowym spotkaniu koszykówki kobiet, w którym ŁKS przegrał z Widzewem na swojej hali przy al. Unii 2. Do Gazety Wyborczej "napisała" pani Bogumiła ze Śródmieścia, która jest fanką wszystkich łódzkich i pabianickich zespołów i oczywiście miała okazję być na derbach.
- Wybrałam się też na ostatni mecz derbowy łódzkich klubów. Jestem zaskoczona i równocześnie zażenowana tym, co zobaczyłam i usłyszałam w tym dniu, z trybun hali przy al. Unii. Staram się rozumieć waśnie pomiędzy kibicami różnych klubów, ale nie potrafię - a nawet nie chcę pojąć - jak można było krzyczeć do kobiet, koszykarek: "jazda z *******", "prostytutki, ladacznice", "ssij". Tych synonimów było jeszcze znacznie więcej – pisze oburzona Bogumiła, która najwyraźniej pierwszy raz w życiu spotkała się ze zjawiskiem wrogości wobec zwaśnionego klubu. Oczywiście zachowanie kibiców ŁKS-u nie było idealne, tak samo zresztą jak ich lokalnego rywala w poprzednich derbach, ale kto spodziewał się po derbowym starciu popołudniowego wieczorku poetyckiego?
Swoją drogą, jak wulgaryzmy mają się do ostatniego "pierdolę nie rodzę" w wykonaniu Sewka Blumsztajna? Jak ma się nienawiść do agresywnych poglądów uczestników manifestacji feministycznej?
