Kibice Lecha tłumaczą swoje zachowanie
2012-03-12
Kibice Poznańskiego Lecha byli jedyną "ekstraklasową" ekipą, która nie przyłączyła się w ubiegły weekend do akcji oddania hołdu zmarłej legendzie polskiej piłki - Włodzimierzowi Smolarkowi. Poznaniacy nie wzięli udziału w symbolicznej minucie ciszy, o którą poprosił spiker przed rozpoczęciem meczu Wisła - Lech, nie przyłączyli się także do aplauzu z 54. minuty. Ich oburzające dla wielu zachowanie tłumaczy szef stowarzyszenia kibiców "Kolejorza", Krzysztof Markowicz (znany w środowisku kibiców piłkarskich jako "Litar") na internetowym forum dyskusyjnym "Wiary Lecha".
"Minuta ciszy to totalna porażka z naszej strony i tyle. Słowem wyjaśnienia można tylko dodać, że 90 proc. sektora zachowało się jak trzeba, a reszta nie zauważyła lub nie chciała zauważyć minuty ciszy. Spora tutaj niestety wina prowadzącego, który stojąc tyłem do boiska tak się nakręcił, że nie zauważył, kiedy pół sektora machało mu, żeby się zamknął. 54 minuta - tutaj nie widzę z naszej strony żadnej winy. Nie wiem czy ktokolwiek na sektorze wiedział o akcji w tej minucie. A każdy kto bywa na wyjazdach, wie że kiedy nakręci się doping, to niezbyt zwraca się uwagę na cokolwiek, no może trochę na boisko." - Wyjaśnia prezes stowarzyszenia poznańskich fanów.
