O krok od tragedii?

2012-03-06
O krok od tragedii? Mecz Polska - Portugalia, który odbył się na Stadionie Narodowym, w mediach okrzyknięty został wielkim sukcesem organizacyjnym. Tymczasem dziennikarze Polska The Times opublikowali długą listę uchybień, z których jedno wydaje się szczególnie poważne...

Mowa oczywiście o sposobie wypuszczania kibiców z sektorów po zakończeniu spotkania. Ponad 50 tysięcy fanów mogło wydostać się obiektu tylko przez dwie czynne bramy. Pozostałe trzy z niewiadomych powodów pozostawały zamknięte, aż do momentu interwencji policji, która nakazała otworzenie jeszcze jednego wyjścia.

- Tłum napierał na bramy. Kibice, którzy byli z przodu, czuli się naciskani. Zaczęli odpychać ludzi z powrotem do tyłu, przez co tłum cofał się o kilka kroków. Stałem w środku tej grupy i przy trzeciej takiej "cofce" zacząłem się niepokoić. Chyba nie powinno tak to wyglądać - relacjonował jeden z kibiców obecnych na meczu.

- Mówiąc łagodnie, ktoś, kto nie przewidział nerwowej sytuacji po zamknięciu trzech z pięciu bram, popełnił ewidentny błąd - mówi Jerzy Dziewulski, specjalista od antyterroryzmu. - Spanikowany tłum jest bardzo niebezpieczny.

Policja nie chce komentować sprawy, twierdząc, że na stadionie nie działo się nic niepokojącego.
iparts.pl