Fani Man Utd potraktowani gazem w Lille
2007-02-21
Francuska policja musiała uspokoić kibiców Manchesteru United za pomocą pałek i gazu łzawiącego. Kibice drużyny przyjezdnej starli się z policjantami. Kłopoty rozpoczęły się w momencie, gdy jeden z fanów "Czerwonych Diabłów" przekroczył ogrodzenie i podbiegł do bramkarza Man Utd Edwina van der Sara. Porządkowi odprowadzili kibica z powrotem na trybuny, co wywołało nerwową reakcję ze strony jego kolegów.
Policjanci musieli użyć pałek i gazu łzawiącego, by zapobiec przedostaniu się gromady kibiców Man U na boisko. Meczu nie przerwano, a po kilku minutach zapanował spokój.
Przed meczem piłkarze United skarżyli się na niedostateczne wyposażenie stadionu i byli zdziwieni, że drużyna z Lille zdecydowała się rozegrać mecz na niedużym (42 tys. widzów) stadionie w północnej Francji, zamiast przenieść mecz na nowoczesny stadion, np. Stade de France.
