Lech obniża ceny biletów
2012-01-07
Frekwencja na Lechu odbiega od dawnych liczb z wielu różnych powodów - od rządowych represji, przez formę drużyny, aż po uparte pozostawianie na stanowisku niedocenianego przez kibiców Bakero. Klub zamierza przyciągnąć fanów obniżając ceny biletów.Atmosfera na meczach odstraszyła wielu fanatyków, którzy nieszczególnie interesują się wyczynami na murawie. To oni w ubiegłych latach wykupowali masowo karnety, to oni również tworzyli niezapomniane widowiska, i nawet jeśli protest został zawieszony, wielu prowadzi swój własny "jihad".
Na pewno wpływ na frekwencję ma również forma Lecha, który drugi sezon z rzędu zawodzi. Kibice winią za to trenera Jose Mari Bakero, lecz władze klubu zamierzają pozostawić go na stanowisku.
Frekwencja jest coraz niższa, a trend ten utrzymuje się zresztą na większości polskich stadionów. Odwilż może nastąpić po Euro - kibice liczą, że po turnieju zmniejszy się skala represji, a to przecież główny powód bojkotów i protestów.
