Ełkaesiacka wigilia dla dzieci

2011-12-21
Ełkaesiacka wigilia dla dzieci W ostatnią niedzielę (18.12.2011 r.) Stowarzyszenie Kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego zorganizowało, jak co roku, wigilię dla dzieci z Domu Dziecka i dzieci z ubogich rodzin.

- Jak co roku zorganizowaliśmy wigilię dla dzieci z Domu Dziecka, na której tym razem poza jego wychowankami obecne były dzieci z biednych rodzin. W akcji wzięło udział około 150-160 dzieci, my zaś przygotowaliśmy 170 paczek prezentowych, które trafiły do ich rąk. Pragniemy bardzo podziękować naszym sponsorom – przede wszystkim kibicom ŁKS-u, firmie Coca-Cola HBC Polska sp. z o.o., The Lorenz Bahlsen Snack-World Sp.z o.o., oraz restauracji Meta i Atlas Arenie. Na wigilii nie zabrakło również włodarzy naszego klubu – Jakuba Urbanowicza i Filipa Keniga, pani prof. Zdzisławy Janowskiej, a także kapelana łódzkiego sportu Pawła Miziołka. Dzieci wzięły udział w licznych konkursach, a także pracach plastycznych, w tym: „ŁKS w moim życiu”. Żałujemy, że tym razem nie chciał pomóc nam Zarząd Dróg i Transportu, w wyniku czego dzieciaki w taką pogodę zamiast autokarem musiały dojechać do nas tramwajem. Nigdy nie mieliśmy z tym problemu, tym razem tydzień przed imprezą poinformowano nas, że Zarząd nie zamierza nam pomóc. Na koniec pragnę złożyć wszystkim łodzianom świąteczne życzenia i pamiętajcie – ŁKS jest, był i będzie. - Powiedział na specjalnej konferencji prasowej wiceprezes stowarzyszenie łódzkich fanów, Andrzej Sztyller.

O inicjatywie kibiców ŁKS-u pozytywnie wypowiedziała się też zaproszona na wigilię pani prof. Zdzisława Janowska, posłanka na Sejm RP VI kadencji:

- Z wielką przyjemnością przyjęłam Wasze zaproszenie. Sprawy te są bowiem mi bardzo bliskie. Bliski jest mi sport, bliski jest mi ŁKS, bliskie są mi dzieci z domów dziecka i rodzin, którym nie najlepiej się wiedzie. Gratuluję Stowarzyszeniu Kibiców ŁKS-u i sponsorom, przede wszystkim chciałabym jednak oddać ducha całego przedsięwzięcia. Dziś widziałam radość na twarzach dzieci, które z wielką ochotą przyszły na dzisiejszą wigilię. Po rozmowie z Adrianem, jednym z zaprzyjaźnionych ze mną chłopców z Domu Dziecka, zauważyłam, że ten czegoś bardzo mocno szuka w otrzymanej paczce. Adrian powiedział, że brakuje mu szalika ŁKS-u. Obiecałam podarować mu swój szalik i myślę, że tych szalików zaniosę niedługo do Domów Dziecka bardzo wiele. Gdy dzieci pojawiły się na spotkaniu apelowaliśmy, aby na stole nie został ani jeden cukierek, ani jedna mandarynka... I ani jedna nie została. To są rzeczy, którym im naprawdę brakuję. Serdecznie gratuluję i jestem pewna, że wśród nich znajdziemy w przyszłości nie tylko kibiców, ale i świetnych sportowców ŁKS-u.

Po poczęstunku oraz rozdaniu świątecznych paczek dzieci udały się na trybuny łódzkiej Atlas Areny, aby obejrzeć mecz koszykarzy ŁKS-u.
iparts.pl