Kazimierz Moskal cieszy się zaufaniem Wiślaków

2011-12-21
Kibice Wisły Kraków napisali specjalny list otwarty, w którym proszą Bogusława Cupiała, właściciela klubu, o pozostawienie na stanowisku szkoleniowca "Białej Gwiazdy" - Kazimierza Moskala.

Poniżej publikujemy treść listu, w którym kibice z Krakowa nawiązują m.in. do niespodziewanego awansu zespołu do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europy.

Wszyscy mamy jeszcze świeżo w pamięci wydarzenia minionej środy. To, co wydarzyło się 14 grudnia 2011 roku na stadionie przy Reymonta, przejdzie, ba, już przeszło do historii polskiej piłki. Niezwykle rzadko bowiem zdarza się, aby polskie zespoły wygrywały "coś" w ostatniej chwili, rzutem na taśmę. Zazwyczaj jest tak, że to drużyny z kraju nad Wisłą otrzymują - używając terminologii bokserskiej - nokautujący cios w końcówce meczu. Nas, wiślaków, w ostatnich latach los doświadczył w ten sposób kilkakrotnie. Dzisiaj jednak o tym już nie pamiętamy. Dzisiaj żyjemy tylko i wyłącznie wielką glorią, wspaniałym sukcesem. Sukcesem, którego nie byłoby, gdyby nie człowiek, dla którego Wisła jest czymś więcej niż klubem sportowym, czymś więcej niż miejscem pracy. Człowiek, który jest Wiślakiem przez największe z możliwych "W". Człowiek, który dla Białej Gwiazdy zrobił w swym życiu bardzo wiele, a który może zrobić dla niej jeszcze więcej.

jako kibice Wisły Kraków pragnęlibyśmy, aby trenerem naszej ukochanej drużyny był Wiślak z krwi i kości. Taki Wiślak, jakim jest Pan, jakimi jesteśmy my wszyscy. Naszym pragnieniem jest Wielka Wisła, jeszcze większa niż jest obecnie. Wisła bezkonkurencyjna dla rywali w kraju. Wisła, z którą liczyć się będą największe kluby w Europie. Wisła, w składzie której wychowankowie Białej Gwiazdy stanowić będą znaczącą siłę. Naszym zdaniem, pozostawienie Kazimierza Moskala na stanowisku pierwszego trenera takie nadzieje na przyszłość daje. I o to Pana prosimy.

Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków
iparts.pl