Kibicowskie podsumowanie jesieni - Ruch Chorzów

2006-12-19

Opisy wyjazdów kibiców Ruchu Chorzów w rundzie jesiennej 2006

 Górnik Polkowice - Ruch Chorzów (niedziela)
Na pierwszy mecz sezonu na zbiórce w Chorzowie zebrało się ok.200 kibiców chorzowskiego Ruchu. Z Chorzowa wyrusza przeładowany autokar i kilkanaście samochodów. Dla części ekipy trzeba było załatwić na szybko transport bo zabrakło miejsc (kilkanaście osób zostało w Chorzowie niestety ale wykorzystali czas pojawiając się na stadionie w Wodzisławiu gdzie grało Zagłębie Lubin). Kawalkada wyrusza , podroż mija spokojnie i na czas meldujemy się w Polkowicach. Na meczu debiutują 2 nowe fany Ruda Śl. i Mikołów & Łaziska. Z naszej strony doping średni, Ruch remisuje 1-1. W późnych godzinach nocnych a właściwie rannych meldujemy się na GóRnym Śląsku. Ogólnie wyjazd udany.

Polonia Warszawa - Ruch Chorzów (sobota)
>>>Wyjazd samochodowy<<<
Na mecz do Warszawy wyruszamy samochodem i meldujemy się pod stadionem 10 min po rozpoczęciu meczu. Na miejscu jest już ekipa z kilku samochodów jednak policja nie wpuszcza nas na stadion informując nas, że wejdziemy kiedy dotrze główna ekipa (pociąg) W efekcie wchodzimy na 2 polowe (niektórzy na ostatnie 10 min). Na sektorze jest nas ok.370 w tym ok.100 Widzewa (dzięki za wsparcie). Debiutuje już 3 fana w tej rundzie Wielkie Hajduki, a na płocie ponadto fany Ruda Śl., Mikołów+Łaziska i Widzewa DHW. Doping szczególnie po bramkach bardzo dobry. Ruch wygrywa 4-3 i w dobrych nastrojach udajemy się w podróż powrotną (z postojem u B. FC Staszów -dzięki). Ekipa która jechała pociągiem dociera do Chorzowa dopiero nad ranem...
>>>Wyjazd pociągowy<<<
Zbiórka na mecz w Warszawie była o godz. 9 rano na PKP w Batorym. Zebrało się ponad 270 Niebieskich. Wyjazd przed 9.30. Jedziemy zwykłymi pociągami z 2 przesiadkami najpierw w Częstochowie potem w Koluszkach. Wszędzie czekamy ok. 1-1,5 h na kolejny pociąg przez co podróż się strasznie wydłuża. W Koluszkach dosiada się ekipa Widzewa w ok. 80 osób. Psy strasznie cfaniakują i non stop się czepiają, nigdzie nas nie chcieli wypuścić z peronów… Na Centralny dojeżdżamy kilka chwil przed 17. Marsz przez Warszawę i pod stadion docieramy na 2 połowę. Ochrona strasznie wolno wpuszcza jednym małym wejściem przez co niektórzy zobaczyli tylko ostatnie 20 min meczu. Na całe szczęście po meczu dość szybko wypuszczają nas z klatki i idziemy na Wschodni. Droga powrotna z 3 przesiadkami i o 2 w nocy docieramy do Jaworzna skąd mamy pociąg do Chorzowa dopiero o 4. Mały spacer po Jaworznie ale miejscowe psy szybko wracają nas na dworzec. Próbujemy załatwiać autobusy co okazało się nie wypałem i czekamy dalej na pociąg. Niektórzy biorą taryfę i jadą po żarcie i picie do jakiegoś nocnego bo przez całą drogę psy nie wypuszczały nas w ogóle z peronów. Zmęczeni ale szczęśliwi na Batorym meldujemy się koło 5 rano. Wyjazd jak najbardziej udany!

Polonia Bytom - Ruch Chorzów (sobota)
Na mecz deRbowy z Polonią Bytom mobilizacja w naszych szeregach była ogromna. W przedsprzedaży sprzedano ponad 1200 bieltów a wiadomo że wiele osób w tym większość FC nigdy się nie zapisuje... Mamy specjala z Batorego (3 składy). Pociąg szczelnie wypełniony. Przed stadion docieramy na prawie 2 h przed meczem i tak to co było do przewidzenia - otwarta 1 bramka! Po tym jak ok. 100 osób wchodzi następuje próba wejścia z... płotem. Niestety ostre gazowanie przez ochronę. Gdy sytuacja się uspokaja pojebana policja zaczyna lać wszystkich z 2 armatek + strzelanie we wszystko co się rusza. Wielkie CHWDP! Na całe szczęście po tym wszyscy bardzo szybko wchodzą - biletów prawie nie sprawdzali + setki biletów podanych prze płot itd... Na sektorze nas ponad 2000. Mieliśmy fany: Oberschlesien, Psychofans, debiutowała Chachary, Wielkie Hajduki, Ruda Śl, Kattowitz i Myszkowa- Chłopaki z marginesu. Na płocie wisi jeden szal Poloniii i 1 koszulka. Doping przed meczem i w 1 połowie bardzo fajny, w 2 bardzo słaby. Na wejście piłkarzy wyciagamy sektorówke w barwach z napisem KS Ruch. Potem jeszcze 2 prezentacje: kartoniada z kartek z napiem Niebiescy (zajebisty efekt) i w 2 połowie skierowane do Polonii "Mamy jedną wspólną cechę: ilość=jakość" + nazwy naszych FC. Wielki śmiech na sektorze z potologii z Bytomia która przez ok 80% meczu zajmowała się tylko bluzgami na Ruch. Z nami na sektorze 30 os z Widzewa, Pogoń Staszów, Myszków i rosnące w siłę FC z Bytomia Szombierki i Łagiewniki! Wielkie dzięki! Na sektorze trzymają nas ok 1h po czym spokojnie idziemy na dworzec. Jak czekamy na wyjście bytomscy złomiarze kradną z boiska 2 bramki- psy i ochrona nieinterweniuje. Po i przed meczem psy zwijają 6 osób + na dokładkę H. Przed meczem 15 osobowy FC z Szopienic był zaatakowany przez bojówke cykorów z GKS. Wyjazd bardzo przeciętny, tylko ultRas i nasza liczba pozytywna.

Chrobry Nowogrodziec - Ruch Chorzów (środa PP)
Na mecz jedziemy autami wyjeżdżamy ok. 13 Jak przyjeżdżamy do Nowogrodźca spotkanie już trwa. Jest nas ok. 80 w tym ok. 20 chłopaków z Zagłębia Lubin i 10 z FC Ruchu z Dzierżoniowa. Wieszamy 2 flagi Chachary i Pseudokibice (Zagłębie L. FC Bolesławiec ) Nasi piłkarze wygrywają 5-0 a my w dobrych humorach jedziemy do domu. Podróż w obie strony bez atrakcji poza sportowych.

Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów (środa)
Na mecz z Sosnowcem mieliśmy zbiórkę na Batorym o 14.30. Tak jak do Bytomia czekał na nas 3 składowy specjal. W Szopienicach czeka na nas ok 50 kibiców z pobliskich FC Ruchu. W drodze na i już na samym stadionie non stop leje deszcz co spodowowało nasz słaby doping. Tylko momentami i na ostatnie 15 minut meczu coś nam wychodziło. Ogółem na stadionie melduje się nas ok 900 osób w tym kilka osób z Widzewa. Na płocie mamy 7 flag: Oberschlesien, Hajduki Wielkie, Kattowitz, Zawiercie, Kęty, Łódzki Widzew i po raz 1 na meczu Ruchu "Ruch Autonomii Śląska". Mamy przygotowaną oprawę lecz ze względu na deszcz nie prezentujemy jej. Sosnowiec dość dobrze dopinguje ma piro i 2 prezentacje. Podróż w obydwie strony bez przygód. Cali mokrzy w Batorym jesteśmy po 21.

Piast Gliwice - Ruch Chorzów (piątek)
Kolejny mecz i kolejne derby tym razem w Gliwicach. Zbiórka o 16.30 i szybki przejazd specjalem do Gliwic. Tam idziemy aż 45 min na stadion. Policja z ochroną wpadają na świetny pomysł i wpuszczają po 7 osób. Każdy usmiecha się do kamery i pokazuje dowód. Na całe szczęście udało się załatwić bilety i cała grupa 550 osób wchodzi do klatki. Dużo osób na trybunach Piasta. W klatce jest nas tak dużo i panuje taki ścisk że część ludzi zostaje na buforze. Doping tego dnia był najlepszy od niepamiętnych czasów. Głośny doping przez całe 90 minut. Dość powiedzieć że Piast był o wiele cichszy od nas. Duża w tym zasługa B., który zajebiśie prowadzi doping. W 2 połowie dołącza jeszcze do niego Pepek. Nie mamy żadnej prezentacji, a na plocie wieszamy aż 7 małych flag: RAŚ, FC Duetschland, Kattowitz, NU, Kęty, Chachary, Zawiercie. Piast ma 2 udane prezentacje z piro. Mecz bez bluzg. Piłkarze wygrywają w Gliwicach po raz 1 w historii i wszyscy w super humorach wracają do Chorzowa. Na dworzec psy prowadzą nas po całych Gliwicach. W Chorzowie meldujemy się przed 23. Oby więcej takich wyjazdów!

Kmita Zabierzów - Ruch Chorzów (niedziela)
Na tego egzotycznego przeciwnika zbiórkę mamy tradycyjnie w Batorym o 11.30. Ponad 600 osób jedzie specjalem. Po drodze dosiada się FC Mysłowice. W cugu bardzo mocne alkoholizowanie. Wysiadamy na stacji Kraków Łobzów gdzie czeka na nas mnóstwo psów. Na stadion Wawelu Kraków wchodzimy bez problemowo ale z kamerowaniem. Kilka osób które przesadziły w pociągu ląduje na izbie. Szczelnie zapełniamy dużą klatkę oraz sektor obok - w sumie jest nas ponad 700 osób. Wywieszamy 4 fany: Psycho Fans, Hajduki Wielkie, Chachary i Oberschlesien. Przez cały mecz na sektorze dużo śmiechu z miejscowych, prowadzimy świetny doping dobrze prowadzony przez Pepka i w 2 połowie przez E. i H. Piłkarze po raz kolejny wygrywają i w świetnych chumorach wracamy do Chorzowa. W Batorym meldujemy się po 19.30. Podróż w obie strony piknikowa.

Unia Janikowo - Ruch Chorzów (sobota)
Zbiórka na wyjazd do Janikowa wyznaczona była na godz. 7. Wyjeżdżamy trochę spóźnieni w 2 autokary + kilkanaście samochodów. Podróż mija spokojnie i bardzo wesoło:) Do Janikowa docieramy na koniec 1 połowy. Na sektorze obecni juz niektórzy z ekipy samochodowej, ok.60 Elany Toruń i kilku z Widzewa (w sumie na sektorze jest nas ok.250) na płocie wieszamy 4 flagi Chachary, Mysłowice, Elana 1968 i Baku Boys. Doping z powodu wyniku średni, bez bluzgów. Przegrywamy mecz, piłkarze podeszli pod nasz sektor, śpiewamy m in. "Jesteśmy zawsze tam....." i opuszczamy Janikowo. W drodze powrotnej w autokarach atmosfera co najmniej jakbyśmy świętowali awans:) Śpiewy (Kochamy Ruch, kochamy Ruch, kochamy nasz chorzowski klub, była tez "Barka"). W Łodzi w okolicach stadionu Łks-u wyskakujemy z autokarów i znowu tańce i śpiewy...(policja w szoku:)). W Chorzowie meldujemy się w godzinach nocnych. Wyjazd bardzo udany, poza wynikiem naszych piłkarzy. Wielkie dzięki za wsparcie Elanie, chłopakom z Myszkowa i Widzewowi!

Wisła Kraków - Ruch Chorzów (środa PP)
Na prestiżowy mecz pucharowy z Wisłą mamy zbiórkę o godz. 14 na dworcu w Batorym. Wyruszamy cugiem specjalnym i jedzie nas ok. 1000. Dojeżdżamy na jakiś dworzec w Krakowie (prócz ogródków i domków jednorodzinnych nic nie było) Tam czekają na nas 4 autobusy przegubowe. Wbijamy do nich poczym jedziemy pod stadion. Od ochrony dowiadujemy się, że wejdą tyko Ci którzy kupili bilet w klubie i są na liście imiennej. Zdecydowana większość oczywiście nie była na żadnej liście i dlatego mamy czekać aż tamci wejdą i potem reszta + lista imienna. Przez pierwsze 30min weszło ok. 70ludzi. Po "konsultacjach" H. z szefem ochrony wpuszczają już normalnie. Wchodziliśmy do 30min 1 połowy. Mamy za sobą 2 fany: Oberschlesien i „panterke” oraz okolicznościową sektorówke „eRkę”. Doping, zabawa jak i gra naszych piłkarzy była zajebista! Wisła po prostu tego dnia nie istniała. Bluzgi z obu stron, ale nic poza tym. Po meczu wbijamy do autobusów i jedziemy na dworzec gdzie czekał na nas specjal. Podróż w obie strony bez wrażeń.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów (niedziela)
>>>Wyjazd pociągowy<<<
Ostatni mecz z udziałem piłkarzy Ruchu w bardzo udanym roku 2006 przypadł nam w Bielsku-Białej. Najpierw mamy duże problemy z PKP, które nie chce nam podstawić specjala - kara za żekome zniszczenia podczas ostatniego wyjazdu do Krakowa. W końcu miękną i mamy zbiórkę o 9 na Batorym. Na dworcu pełno ludzi już było wiadomo że będzie inwazja. Podróż pociągiem spokojna i na 2 h przed meczem dojeżdżamy do Bielska.
>>>Wyjazd samochodowy<<<
Ze względu na wysoki koszt wyjazdu bardzo dużo osób zdecydowało się na samodzielne dojechanie do Bielska. Droga nadspodziewanie spokojna, ani w Katowicach, ani w Tychach nie ma śladu innych kibiców. Na rogatkach Bielska wszystkie samochody zatrzymywane i przeszukiwane przez psy. Formują nas w kolumnę i w asyście suk jedziemy pod stadion. W sumie melduje się ponad 100 aut i busów z kibicami spod znaku niebieskiej eRki. Na stadionie czekają bardzo duże siły policyjne z 2 armatkami. Wchodzenie na stadion bardzo wolne ale bez większych problemów. Najpierw pakują ludzi do klatki następnie otwierają sektor buforowy a następnie połowę kolejnego sektora. W sumie melduje się nas ponad 1500 na sektorach dla gości + mnóstwo na trybunach gospodarzy. Mamy ze soba 5 fan: Niebiescy, Kęty, Chachary, Wielkie Hajduki oraz 1 raz od niepamiętnych czasów Lędziny i fanę Apatora 1962. Mamy też przygotowaną oprawę lecz psy nie pozwalają wnieść piro więc poczeka na kolejny mecz. Miejscowy młynek złożony z ok 350 osób z 4 płótnami i 2 nieudanymi prezentacjami. Nasz doping przez cały mecz bardzo dobry miażdżacy miejscowych. Szczególnie wychodziło "Jesteśmy u siebie" oraz okolicznościowa piosenka "co to za miasto? co to za wieś? ani podupić! ani co zjeść!" Mecz wygrywamy 1:0 i rundę jesienną kończymy na pierwszym miejscu. Po wspólnym świętowaniu z piłkarzami powrót spokojny w znakomitych humorach.

Inne mecze z udziałem kibiców Niebieskiej eRki
Odra Wodzisław - Zagłębie Lubin
13 osób z Ruchu - ekipa która nie miała transportu do Polkowic.

Widzew Łódź – Groclin Grodzisk Wlkp.
Obecnych kilku kiboli Ruchu.

Zagłębie Lubin – Cracovia Kraków
Do Lubina zawitało 8 huliganów Ruchu Chorzów.

Elana Toruń - Mieszko Gniezno
W ToRuniu obecny 1 kibic Ruchu

Victoria Koronowo - Elana Toruń
Na wyjeździe z Elaną 1 kibic Ruchu Chorzów. W czasie meczu został przegoniony młynek miejscowych a wszystkie ich flagi (cztery) zmieniły właściciela na korzyść Elany.

Mieszko Gniezno - Elana Toruń
Elana wspomogana na tym piknikowym wyjeździe przez 1 kibica Niebieskich.

ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin
Lubinianie wspomagani przez 4 PF. Przed meczem małe starcie z ochrona, zakończone wjazdem psów.

Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze
Wyruszyliśmy do Lubina w 15 aut. Podczas drogi do Lubina jedno auto od nas trafia na zjeździe na auto Górnika, my wybiegamy z auta lecz Żabole natychmiast uciekają pomimo tego ze była to Torcida. Na meczu spokój. Nas na stadionie 70 osób PF z flagą Chachary. W drodze powrotnej kolejne auto Żaboli trafione na stacji benzynowej. Górnik jedzie ciągle razem nie skory do spotkania.

Wisła Kraków - Widzew Łódź
20 kibiców Niebieskich zawitało wspomóc Łódzki Widzew na ciekawym wyjeździe do Krakowa. Przed meczem FC Południe Widzewa został trafiony przez Wiślaków - tracą koszulki, szale. Przed meczem, na i po spokój. Powrót też spokojny.

Odra Wodzisław - Widzew Łódź
W sumie około 100 osób z Ruchu wspomaga Widzew. Cały mecz toczony przy śnieżycy i dużym mrozie. 35 osób młodej ekipy z pobliskich FC Ruchu ma starcie pod kasami z ekipą mocniejszych wrażeń Odry. Starcie na naszą korzyść, kilku z Odry ładnie obitych. Nasi zatrzymani przez policje, jeden kończy z zakazem stadionowym i 2000 grzywny. Wchodzą w przerwie.

Cracovia Kraków - Widzew Łódź
Kilka osób wspomaga nasza zgodę. Bardzo słaby doping. Ze strony Cracovii kamienie, butelki.

Źródło: www.gorny.slask.prv.pl

iparts.pl