Delegat PZPN-u vs. niepełnosprawni kibice
2011-10-19
Na wyjazdowym spotkaniu Śląska Wrocław z GKS-em Bełchatów po raz kolejny pojawiła się grupa niepełnosprawnych kibiców, którzy jeżdżą za swoją ukochaną drużyną po całym kraju. Radość z przeżywania sportowych emocji odebrał im jednak bezmyślny delegat piłkarskiej centrali! Fani Śląska nie organizowali wyjazdu do Bełchatowa, ponieważ ukarani zostali tzw. "zakazem wyjazdowym". Członkowie Klubu Kibica Niepełnosprawnych otrzymali jednak specjalne pismo od Ekstraklasy S.A., która zezwoliła 27-osobowej grupie na udział w widowisku.
Przyjazd fanów nie spodobał się słynnemu już delegatowi Mirosławowi Starczewskiemu, który zrobił wszystko co w jego mocy, aby zepsuć wrocławskim kibicom zabawę na meczu.
- Na 3 godziny przed meczem delegat Starczewski ponownie zakwestionował nasz przyjazd. Nakazał usunięcie wszelkich emblematów klubowych z ubrań i zasłonięcie ich na fladze. W wyniku tej decyzji część osób została pozbawiona czapek, szalików, bluz i kurtek. Warto przy tym nadmienić, że temperatura na dworze nieznacznie przekraczała 0 stopni Celsjusza. Transparent naszego stowarzyszenia musiał być zawieszony w taki sposób, aby godło klubowe było zakryte. Pomimo absurdu tej decyzji dostosowaliśmy się do niej, nie chcąc wzbudzać niepotrzebnych konfliktów oraz nie stawiać przyjaźnie do nas nastawionego klubu z Bełchatowa w kłopotliwej sytuacji wobec delegata - opowiada prezes KKN Paweł Parus.
