Anglia na Euro bez kibiców?

2011-10-08

Angielscy kibice nie chcą jechać na Mistrzostwa Europy do Polski. Jako główne problemy wyspiarze wymieniają trudności logistyczne, niewielką wartość turystyczną oraz słabą bazę hotelową. Spośród wszystkich kibiców zamawiających bilety na Euro, z Anglii pochodzi niecały 1%.

Brytyjskie media przyczyniły się do wykreowania negatywnego wizerunku Polski i Ukrainy. Nagłówki tabloidów krzyczą o fatalnej bazie hotelowej, bezkrytycznym podejściu władz, które nie mają zamiaru reperować katastrofalnych błędów oraz o trudnościach logistycznych związanych z ogromną odległością między miastami, w których mogą grać Anglicy.

Anglia wczoraj zapewniła sobie awans na Mistrzostwa, lecz nie ma mowy o boomie na bilety. Pośród wszystkich zamówionych biletów, Synowie Albionu zgarnęli jak dotąd niecały 1%. W porównaniu do Euro 2004, gdy w tym samym okresie sprzedaży Anglicy mieli w ręku 21% biletów, to żenująca statystyka. Do litanii zaniebdań i niedogodności w Polsce i Ukrainie, które odstraszają kibiców od przyjazdu na Euro, dochodzi również ciężka sytuacja samych kibiców. Angielscy fanatycy już od dawna są obiektem ciągłej inwigilacji, a ich wyjazdom towarzyszą liczni "spottersi". Wobec wzmożonej kontroli, część kibiców zwyczajnie traci zainteresowanie wielkimi imprezami i wybiera mecze lokalnego klubu z niższej ligi, wedle idei "Against Modern Football".

Czy Anglia w Polsce będzie musiała radzić sobie bez kibiców? Scenariusz przez wiele lat nieprawdopodobny, tym razem może stać się faktem.

iparts.pl