Co dalej z remontem Stali?
Stadion Stali Rzeszów przy ulicy Hetmańskiej od kilku lat należy do miasta. Póki co jednak kibice nie mają powodów do zadowolenia - władze Rzeszowa nie radzą sobie z kolejnymi remontami, a w dodatku trwa wieczna walka o to, jak tytułować Stadion Miejski.
Od początku największe kontrowersje wzbudzało usuwanie symboli Stali Rzeszów z korony stadionu oraz z budynku klubowego. Kibice z Hetmańskiej, mimo formalnego przejęcia stadionu przez miasto, nadal są głęboko związani ze swoim obiektem i wszelkie zmiany traktują bardzo sceptycznie. Tym bardziej, że kolejne remonty pochłaniają gigantyczne pieniądze, a ich efekty wcale nie są szczególnie imponujące.
Teraz mieszkańcy miasta są zaniepokojeni planami remontu trybun. O ile Urząd Miasta zadeklarował chęci i - przede wszystkim - pieniądze, nie da się ukryć, że cały projekt sprawia wrażenie niedopracowanego. Miejscy urzędnicy mają w planach remont dwóch trybun - wschodniej oraz zachodniej, lecz zupełnie zapomniano o tej, która wymaga najwięcej pracy - trybunie środkowej.
Kibice zwracają także uwagę na szereg innych elementów szpecących coraz bardziej nowoczesny obiekt przy ulicy Hetmańskiej. Ich zdaniem miasto, oczekując usunięcia symboli klubowych, powinno gruntownie i rzetelnie wyremontować cały stadion, nie zaś tylko jego poszczególne trybuny. Miejscy urzędnicy w rozmowach z mediami są powściągliwi, zapewniają także, że sprawa "jest rozwojowa" i cały czas można jeszcze rozbudować plany remontowe.
