Legioniści nie dojechali na mecz

2011-08-26
Legioniści nie dojechali na mecz Część fanów Legii nie mogła przekroczyć granicy i zobaczyć rewanżowego meczu swojego zespołu ze Spartakiem Moskwa. Wszystko przez to, że wieźli ze sobą transparenty o Smoleńsku.

"Smoleńsk 2010. Pamiętamy" oraz „Oddajcie czarne skrzynki. Zabierzcie Donka" – takie hasła widniały na płótnach, które kibice Legii planowali wywiesić podczas meczu IV rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Transparenty nie miały jednak szansy zawisnąć na płocie okalającym murawę, ponieważ grupa 200 fanów stołecznej drużyny nie została wpuszczona na teren Federacji Rosyjskiej!

– Rosyjscy pogranicznicy robili wszystko, by przedłużyć naszą odprawę – mówił Tomasz Woźniak ze Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa, który był w grupie zatrzymanych.

– Najpierw musieliśmy czekać kilka godzin na kontrolę, choć przyjeżdżające w tym czasie tiry odprawiane były na bieżąco. Gdy w końcu przyszła nasza kolej, kontrolę rozpoczęła jedna grupa celników, ale po jakimś czasie okazało się, że w ich miejsce przyszli zmiennicy i zaczęli wszystko od nowa. Potem nie podobały się im lekarstwa, choć były w oryginalnych opakowaniach – wylicza kibic Legii. Podkreśla, że aby usprawnić kontrolę wszyscy kibice mieli niezbędne dokumenty.

– Warunki, w jakich musieli czekać, były uwłaczające. Nie mieli dostępu choćby do toalety – irytuje się Wojciech Dobrzyński, redaktor naczelny serwisu Legionisci.com. – Rosyjscy pogranicznicy nie pozwalali na wwiezienie naszych transparentów. Nie wiem, czy coś z nich rozumieli, ale źle reagowali na słowo „Smoleńsk" – twierdzi jeden z ultrasów warszawskiej Legii. Kiedy ok. godz. 12 polskiego czasu okazało się, że nie nie da rady już dotrzeć na czas na mecz, warszawiacy zdecydowali się na powrót do Polski.

Ostatecznie na meczu w Moskwie zameldowało się tylko 84 fanów z Polski.
iparts.pl