Cypryjscy neonaziści
By zostać uznanym za neonazistę nie trzeba wiele - patriotyczna manifestacja, "parada normalności", czy też Marsz Niepodległości to w oczach mediów "kibolskie, nazistowskie wiece". Co powiedzą teraz, gdy prawdziwymi neonazistami okazali się Cypryjczycy?
Przyjazd do Polski fanatyków APOEL-u Nikozja był prawdziwą gratką dla polskich kibiców, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że naprzeciw nim stają ludzie o południowym, gorącym temperamencie z wysokim poziomem dopingu, jak i opraw. Niestety ich przyjazd mocno zawiódł, a zamiast świetnej postawy na trybunach, zapamiętany zostanie jedynie incydent w obozie Auschwitz.
Grupa kibiców z Cypru udała się bowiem do obozu zagłady, by "zwiedzić" tamtejsze muzeum martyrologii. "Zwiedzanie" polegało m.in. na zrobieniu fotek klubowym szalikowym przy piecach kremacyjnych. Nie brakło także innych, typowo nazistowskich gestów jak choćby "heilowanie". Całość znalazła się na pamiątkowym filmiku opatrzonym oprawą dźwiękową w postaci neonazistowskiej ballady wychwalającej zasługi SS.
Cypryjskie media nagłośniły sprawę i określiły ją wielkim wstydem. W polskich, informacja nie jest zbyt popularna. Czyżby prawdziwy neonazizm nie był tak atrakcyjny jak doszukiwanie się go w patriotycznych manifestacjach?
