Wisła zagra w Kielcach bez wsparcia kibiców
2011-08-19
Kibice Wisły znowu nie będą mogli obejrzeć meczu swojej drużyny w Kielcach. Zgody na ich przyjazd tym razem nie wydały władze Korony. - Skorzystaliśmy z przysługującego nam prawa - tłumaczy Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy klubu.
Decyzja władz Korony to z pewnością ciągle echa wydarzeń z jesieni 2009 roku. Poprzedni przyjazd kibiców Wisły do Kielc zakończył się pierwszymi w historii i jedynymi jak dotychczas zamieszkami przy ul. Ściegiennego.
Miejscowi rzucali racami i petardami w sektor gości, a potem próbowali walczyć z interweniującą ochroną i policją. "Zadymę" wywołali jednak fanatycy "Białej Gwiazdy", którzy już w trzeciej minucie meczu skandowali skandaliczne: "Rachu ciachu Małpa w piachu!" oraz "Małpa leży ch... wie gdzie, a my tu bawimy się".
Przypomnijmy, że "Małpa" to pseudonim 22-letniego kielczanina, kibica Korony, który we wrześniu 2007 roku został śmiertelnie raniony nożem przez szalikowca Wisły.
- To zachowanie niegodne normalnego człowieka. Osoby te pokazały, że dla nich życie ludzkie nie ma żadnej wartości, znieważyły osobę zmarłą. Nie pozostaniemy wobec tego obojętni, postaramy się, aby kibice Wisły na nasz stadion już nigdy więcej nie weszli - zapowiadał wówczas Robert Dybka, dyrektor ds. bezpieczeństwa kieleckiego klubu. Jak widać kielczanie dotrzymają słowa.
