Apel kibiców Unii Głuchołazy

2011-08-15
Apel kibiców Unii Głuchołazy Kibice V-ligowej Unii Głuchołazy mają dość ciągłego dewastowania stadionu swojej drużyny. Napisali w związku z tym specjalny list otwarty.

„Pragniemy zwrócić uwagę, że tylko w ostatnim czasie straty powstałe w wyniku działania miejscowych wandali można obliczyć nawet na kilka tysięcy zł. Powybijane okna w »zdobiącej « stadion ruderze hotelu, regularnie dewastowane resztki ogrodzenia, tłuczone butelki na trybunach, murawie i bieżni stadionu, pocięte siatki w bramkach to codzienność na obiekcie sportowym. Najnowszym popisem wandali jest spalenie jednej z wiat przeznaczonych dla piłkarzy rezerwowych gospodarzy oraz w dwóch podejściach spalenie 29 krzesełek na trybunach” - piszą w liście zrozpaczeni kibice Unii.

Zdaniem fanów stadion jest w fatalnym stanie, ponieważ ciągle kręcą się po nim grupy amatorów tanich alkoholi, którzy czują się tam jak u siebie i nie reagują na uwagi. "Niewątpliwie na taki stan rzeczy duży wpływ ma postawa naszych służb mundurowych, które szerokim łukiem omijają to miejsce publiczne, nie wspominając o braku gospodarza oraz przeprowadzaniu bieżących napraw" - zauważają kibice.

W połowie sierpnia na stadionie ma odbyć się pierwszy mecz, ale po spaleniu wiaty dla gości obiekt prawdopodobnie nie zostanie dopuszczony przez OZPN do zawodów.

Na koniec listu fani zauważają, że stadion miejski jest jedną z wizytówek Głuchołaz, odbywa się na nim wiele imprez sportowych, dlatego jak najszybciej należy coś z nim zrobić. "Zwracamy się z prośbą o pomoc do wszystkich mieszkańców miasta, aby się też przyczynili do odbudowy naszego stadionu i klubu. POMÓŻCIE" - kończą list kibice Unii.

- Chcieliśmy tym listem nagłośnić to, co nas boli, i zainteresować jak największą grupę mieszkańców. Może dzięki temu coś w końcu się ruszy - tłumaczy jeden z kibiców Unii.
iparts.pl