Polanski nie chce spolszczonego nazwiska
Dziś rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej wystosowała nietypową prośbę. Agnieszka Olejkowska poprosiła bowiem dziennikarzy o używanie poprawnej formy imienia i nazwiska naszego nowego Polaka, Eugena Polań... Polanskiego.
O poprawną pisownię i wymowę jego imienia oraz nazwiska poprosił sam piłkarz, który zaczął dostrzegać, iż niektórzy polscy kibice spolszczają jego dane osobowe. Wykluczone zatem, iż nasz nowy nabytek, bo tak należałoby określić Polanskiego, stanie się swoiskim Gienkiem Polańskim. - W niemieckim nie ma litery "ń", dlatego jestem Polanski - wytłumaczył na konferencji sam piłkarz, choć z uśmiechem przyznał, że mówiąc "Polański" też będzie wiadomo o kogo chodzi.
Podobne żądania miał w przypadku imienia - nie Eugeniusz, nie Gieniek, ani nawet nie Eugen - wyłącznie "Ojgen". Właśnie tak ma brzmieć wymowa imienia pomocnika, o co zabiega w równym stopniu piłkarz, jak i Agnieszka Olejkowska, rzecznik związku. Na razie nic nie wiadomo o konfliktach w kadrze, choć Jakub Błaszczykowski zapowiadał, że zawodnicy muszą sobie "parę rzeczy wyjaśnić" - szczególnie kwestię tego, komu dopingował będzie Polanski w meczu Polska - Niemcy.
