Zarząd "Jagi" o bezprawnej interwencji policji
2011-08-10
"Interwencja policji podczas sobotniego meczu z Lechią Gdańsk była nieuzasadniona, a co więcej mogła doprowadzić do zamieszek na stadionie" - twierdzą włodarze Jagiellonii Białystok. - Interwencja była zupełnie niepotrzebna! Używanie wulgaryzmów nie stanowi przecież realnego zagrożenia bezpieczeństwa uczestników meczu. Klub ze swojej strony dokłada wszelkich starań w celu wyeliminowania wulgaryzmów ze stadionu, jednak jest to proces długofalowy – informuje Krzysztof Mieszków, dyrektor ds. administracji i bezpieczeństwa, Jagiellonii Białystok.
Policja tłumaczy decyzję o interwencji "bierną postawą pracowników ochrony", którzy nie reagowali kiedy kibice obrzucali wyzwiskami fanów i piłkarzy gości. Włodarze "Jagi" odpierają jednak zarzuty o niewłaściwej pracy służby porządkowej.
- Po co legitymować kibiców na stadionie skoro każdy kto wchodzi na stadion jest legitymowany przy wejściu? To interwencja policji mogła spowodować zagrożenie i doprowadzić do aktów przemocy i agresji. Poza tym do podobnych naruszeń dochodziło na sektorze kibiców gości, którzy to już podczas prezentacji zawodników Jagiellonii wykrzykiwali niecenzuralne słowa pod ich adresem – mówi Krzysztof Mieszków.
