"Sikorski frajerze..."

2011-08-09

Kibice Zawiszy Bydgoszcz na ostatnim meczu odnieśli się do głośnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego odnośnie "narodowej katastrofy", jaką według niego było Powstanie Warszawskie. Oczywiście transparent nie przypadł do gustu delegatowi PZPN, którym okazał się być... członek PO.

Jak wiadomo dla kibiców Powstanie Warszawskie jest świętością - pokazało to zresztą niedawne liczne uczestnictwo w uroczystościach towarzyszących rocznicy wybuchu powstania. Nic więc dziwnego, że słowa krytyki z ust ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego, który określi PW mianem "narodowej katastrofy" spotkały się z gniewem całego środowiska trybun stadionowych. Momentalnie zareagowali fanatycy Zawiszy Bydgoszcz, którzy na meczu z Olimpią na płocie wywiesili transparent, który w prostych, bliskich Sikorskiemu żołnierskich słowach wytłumaczył ich stosunek do sprawy: "Sikorski frajerze, chwały, bohaterstwa i dumy powstańcom nie zabierzesz".

Przekaz poszedł w świat, lecz zamaskować go starał się delegat PZPN-u. Okazało się bowiem, iż walczący o dobre imię "Radka Sikorskiego", jak z lubością ministra określają celebryci i media, to Andrzej Nizielski, który rok temu startował do sejmiku... oczywiście z list PO. To po części tłumaczy siłę reakcji - delegat zagroził bowiem przerwaniem meczu oraz ukaraniem Zawiszy grą przy pustych trybunach. By żyło się lepiej.

A interes partii jest przecież interesem narodu.

iparts.pl