Zakazy za wulgaryzmy?

2011-08-05

Jeśli fanatycy którejkolwiek z drużyn sądzą, że czas represji fundowanych przez władzę już minął, są w olbrzymim błędzie. Co prawda nie zamyka się już stadionów, przynajmniej nie na taką skalę, lecz zakazy są rozdawane za najmniejsze przewinienia.

Boleśnie przekonali się o tym fanatycy z Ząbek, którzy nie należą przecież do chuligańskiej czołówki tego kraju. Choć nigdy nie sprawiali problemów "wychowawczych", mają już 9 zakazów. Kolejne dwa rozdano kibicom Floty Świnoujście. Powody zatrzymań i przymusowych wycieczek na policyjną izbę zatrzymań są dość zastanawiające. Dziewięciu kibiców Dolcanu zostało postawionych przed sądem 24-godzinnym ponieważ... używało wulgaryzmów. Każdy z nich dostał również 2 tysiące złotych grzywny. Zakazem ukarany został również kibic gospodarzy.

Prawdziwą gratką dla miłośników państwa represyjnego, pełnego obostrzeń będzie jednak wiadomość o ostatnim z osądzonych kibiców. Mieszkaniec Świnoujścia, który dostał się na stadion poprzez płot okalający obiekt, a w dodatku przemycił ze sobą alkohol został skazany na 40 godzin prac społecznych oraz karę ograniczenia wolności. Zakaz w tym wypadku to jedynie ulga po naprawdę sporych sankcjach.

Gdzie tak naprawdę galopuje wojna z chuligaństwem, skoro skazuje się ludzi z dwóch najspokojniejszych ekip zaplecza Ekstraklasy?!

iparts.pl