Kara dla Olimpii?
Olimpia Elbląg będzie musiała zapłacić 10 tysięcy złotych za zachowanie ich kibiców podczas ostatniego meczu w II lidze. Przewinienia fanatyków to race, wulgaryzmy oraz radość po awansie manifestowana na murawie.
Wszystkie te zajścia miały miejsce podczas meczu kończące rozgrywki II ligi wschodniej. Spotkaniem z Sokołem Sokółka, rozgrywane na stadionie Olimpii było dla kibiców okazją do hucznego pożegnania się z trzecim szczeblem rozgrywkowym i powitania wraz ze swoimi ulubieńcami piłkarskiej I ligi. Nie dziwi więc szczególna oprawa widowiska - odpalono kilka rac, a także petard hukowych. Po ostatnim gwizdku nastąpiła zaś spontaniczna eksplozja radości - fanatycy wbiegli na murawę i przez długi okres czasu śpiewali wraz z piłkarzami i działaczami klubu. Beztroska euforia może jednak zostać surowo ukarana.
Delegat PZPN-u bowiem szczegółowo opisał wszystkie "zajścia" w swoim raporcie, który teraz stanie się podstawą do wymierzenia kary Olimpii. Mowa o sumie 10 tysięcy złotych - kibice podczas meczu wznosili bowiem również wulgarne okrzyki, a całą karę podwyższa także fakt, iż ekscesy mają charakter recydywy - Olimpia za race była karana już wcześniej. Olimpia może odwołać się od decyzji.
Tymczasem kibice zrekompensują karę w inny sposób. Władze beniaminka zaapelowały bowiem o pomoc w przystosowaniu stadionu do wymogów pierwszoligowych. Fanatycy mają pomóc w numeracji krzesełek i pracach porządkowych. Rzecznik prasowy klubu w specjalnej odezwie poprosił o liczne przybycie, z kolei prezes na łamach Dziennika Elbląskiego wyraził wielką nadzieję, że i tym razem kibice nie zawiodą klubu w potrzebie.
