Spór o hymn Cracovii
2011-07-29
O zmianę słów hymnu drużyny z ulicy Kałuży zaapelował jeden z zasłużonych działaczy Cracovii, Zygmunt Sadlik. Jego zdaniem wers "nigdy nie zejdę na psy" powinien zostać zastąpiony frazą "żeby pasy były pany". Dla tych, którzy niezbyt dobrze orientują się w krakowskich realiach dopowiadamy, że fani Cracovii "psami" pogardliwie określają kibiców Wisły. Jest to nawiązanie do milicyjnej przeszłości aktualnego Mistrza Polski.
- Gówno mnie obchodzi, że komuś ten wers kojarzy się z milicją. Tu chodzi o to, aby ludzie nie tracili człowieczeństwa - wścieka się Maciej Maleńczuk, autor hymnu. - Absolutnie nie zgadzam się na zmianę. Jakbym to zrobił, sam zszedłbym na psy!
Przedstawiciele kibiców wypowiadają się w tym samym tonie. - Słowa to po prostu znane polskie powiedzenie. Według nas nie obrażają sąsiadki z drugiej strony Błoń - mówi Paulina Gruszka, wiceprezes stowarzyszenia Tylko Cracovia. - Nie będziemy zmieniać hymnu! - Kwituje.
Oto treść jednej ze zwrotek, o zmianę której postuluje Zygmunt Sadlik: "Pamiętam, że jestem z Krakowa, pamiętam i mam to we krwi. Pamiętam te święte słowa. Nigdy nie zejdę na psy".
