Demonstracja kibiców w Gliwicach

2011-07-21
Przeciw polityce władz Gliwic wobec pierwszoligowego Piasta protestowali w czwartek przed urzędem miasta miejscowi kibice. Miasto podkreśla, że głos kibiców nie jest mu obojętny, ale klubem będzie zarządzało samodzielnie.

W demonstracji uczestniczyło blisko 300 fanów "Piastunek". Wyposażeni byli w klubowe niebiesko-czerwone flagi i transparenty z hasłami typu "Urząd miasta niszczy Piasta". Po półgodzinnej pikiecie przenieśli się na "zebrę" na ul. Wyszyńskiego przy Skwerze Doncaster, blokując ruch na okolicznych ulicach.

Przedstawiciele organizującego protest Stowarzyszenia Kibiców Piasta Gliwice wśród jego przyczyn wymieniali "fatalne rządy" wiceprezesa klubu i wiceprezydenta miasta, "bardzo słabą kondycję finansową", a także ostatnie "fatalne decyzje kadrowe".

Kibice uważają, że kontekst zwolnień trzech ważnych dla Piasta osób - kapitana drużyny, drugiego kapitana i rzecznika prasowego - jest polityczny. W ub. roku wszyscy trzej starali się o mandaty radnych z list PO. Wieloletni prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz rozstał się z tą partią w 2007 r.

Kibice Piasta sprzeciwiają się też możliwości gry na wykańczanym właśnie stadionie w Gliwicach piłkarzy Górnika Zabrze (podczas budowy nowego stadionu w sąsiednim Zabrzu). Zdaniem kibiców, byłby to dla Piasta "marketingowy strzał w głowę".

Prezydent Gliwic zamieścił w czwartek na łamach miejskiego informatora oświadczenie, w którym odniósł się do pretensji kibiców. Jak podkreślił, "nie byłoby już dzisiaj Piasta, gdyby miasto nie postanowiło reanimować klubu kilka lat temu". Przypomniał o milionowych dotacjach, oddanych klubowi dochodowych nieruchomościach oraz dobiegającej końca budowie stadionu za 54 mln zł, na którym będzie grał Piast.

Zaznaczył, że występujący w piłkarskiej pierwszej lidze zespół, po dobrej rundzie jesiennej, wiosną "zaliczył bolesną kompromitację", nie wygrywając 13 spotkań z rzędu i kończąc sezon na piątej pozycji. "Część kibiców zdaje się mieć większe pretensje do miasta niż do piłkarzy, którzy ciężko zapracowali na finalny wynik sportowy" - ocenił prezydent.
iparts.pl