Jaga pamięta
Stowarzyszenie Dzieci Białegostoku oddało cześć żołnierzom 42 Pułku Piechoty. 10. lipca wojskowi mieli swoje święto, które ubarwiła obecność kibiców. 42 Pułk to bowiem bezpośredni protoplaści Jagiellonii Białystok. To ich sekcja sportowa dała podwaliny pod powstanie klubu, a sympatia mieszkańców miasta zaowocowała określeniem "Dzieci Białegostoku", jakiego używano w odniesieniu do stacjonujących w tamtejszych koszarach. Już sama nazwa Stowarzyszenia Kibiców oddaje hołd bohaterom, więc podczas oficjalnych obchodów nie mogło zabraknąć ich obecności.
Upamiętnianie żołnierzy rozpoczęto w kościele podczas mszy ku pamięci bohaterów. Kazanie pełne było odwołań do dzisiejszych zachowań młodzieży, wśród której pozytywnym przykładem patriotyzmu mogą być kibice. Przeplatanie historycznych faktów i teraźniejszego zaangażowania w życie miasta oraz kultywowanie pamięci świadczyło o tym, iż nazwa "Dzieci Białegostoku" dla Stowarzyszenia Kibiców nie jest jedynie oderwanym od rzeczywistości symbolem, ale prawdziwym zobowiązaniem do kontynuowana tradycji zapoczątkowanych przez białostockich wojskowych.
Po mszy białostoccy kibice i ludzie zgromadzeni w celu uhonorowania pamięci Pułku udali się pod pamiątkową tablicę, przy której złożono kwiaty oraz znicze. W obchodach poza kibicami udział brali m.in. uczniowie szkoły im. 42 Pułu Piechoty, czy też przedstawiciele Koła Byłych Żołnierzy 42 Pułku Piechoty i Ich Rodzin. Nie zabrakło również reprezentacji wojska oraz władz. Wszyscy zgodnie podkreslali, że aktualnie to na kibicach ciążyć będzie odpowiedzialność za przekazywanie tradycji protoplastów Jagiellonii. Punktem kończacym oficjalną część obchodów święta 42 Pułku Piechoty był występ chóru, który odśpiewał kilka piosenek patriotycznych.
Kibice Jagi w swojej relacji podkreślają, jak duże nadzieje wiążą z nimi przedstawiciele starszego pokolenia, które nie jest już w stanie walczyć o przechowywanie pamięci żołnierzy Pułku. Fanatycy zapewniają, że nie zapomną, a cześć dla bohaterów miasta szerzyć będą w całej Polsce. Nie ma powodów, by im nie wierzyć.
