Pseudokibice staną przed sądem za bójkę

2006-11-02
26 pseudokibiców białostockiej Jagiellonii stanie przed sądem za udział w bójce z użyciem m.in. metalowych rurek, kastetów i noży, do której na początku czerwca doszło między zwaśnionymi grupami kibicowskimi tej drużyny piłkarskiej. Rannych zostało wówczas pięć osób We wtorek akt oskarżenia w tej sprawie trafił od Sądu Rejonowego w Białymstoku. Sześciu oskarżonych chce dobrowolnie poddać się karze i takie wnioski zostały do aktu oskarżenia dołączone. Sprawę dziewięciu nieletnich, którym także zarzucono udział w bójce, prokuratura skierowała do sądu rodzinnego i nieletnich - poinformowała Joanna Dąbrowska z międzyrejonowego działu śledztw Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.
Siedmiu oskarżonych z 26, którzy staną przez sądem rejonowym, wciąż przebywa w areszcie. W sumie aresztowanych było w tej sprawie 20 osób.
Jak powiedziała Dąbrowska, pięciu zatrzymanych odpowie za udział w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Pozostali, w których przypadku nie było dowodów takich, za sam udział w bójce, której następstwem są poważne obrażenia. Oskarżonym grozi do ośmiu lat więzienia.
Ze względu na ważny interes społeczny, po postawieniu zarzutów, w czasie śledztwa prokuratura ujawniła dane i wizerunki większości pełnoletnich aresztowanych osób w tej sprawie.
Do burdy z udziałem zwaśnionych grup pseudokibiców białostockiej drużyny doszło 3 czerwca tego roku przy stadionie, przed meczem Jagiellonii z Widzewem. Uczestniczyło w niej kilkadziesiąt osób. Pięć osób zostało rannych, w tym trzy miały obrażenia od noża (jedna bardzo poważne, zagrażające nawet życiu).
Część chuliganów uczestniczących w bójce zatrzymano na miejscu, innych - po pościgu z użyciem policyjnego śmigłowca, kolejnych zatrzymań dokonywano aż do września. Przy tych ostatnich pomogły policji i prokuraturze nagrania telewizyjne z miejsca zajścia.
Tuż po bójce policjanci zabezpieczyli siedem metalowych rurek, pięć noży i trzy siekiery.
Mecz oglądało ok. 7 tys. osób, dużo więcej niż zwykle. Spotkanie miało wyjątkową oprawę, kibice przygotowali kolorowe flagi, transparenty i przez cały mecz dopingowali piłkarzy. Jagiellonia wygrała wówczas z Widzewem 2:1.
Po wydarzeniach przy stadionie, zarząd Sportowej Spółki Akcyjnej Jagiellonia Białystok wyraził w oświadczeniu przekonanie, że sprawcy zajść zostaną złapani i ukarani. Zdarzenia przed meczem nazwał "aktami pospolitego bandytyzmu wobec osób udających się na mecz". Złożył też wyrazy uznania kibicom, którzy zaangażowali się w przygotowanie wspaniałej oprawy meczu.
Według prokuratury, jedynym motywem bójki był konflikt między dwoma grupami pseudokibiców, zwanych pretorianami i skinami. Niewykluczone, że umówili się oni na bójkę przy stadionie (ale bez użycia niebezpiecznych narzędzi), choć jedna z wersji mówi o ataku skinów.
Konflikt między grupami pseudokibiców białostockiej Jagiellonii trwa od dłuższego czasu. W grudniu ub. roku zmarł w szpitalu 19-latek, uważany za jednego z ważniejszych członków pretorian, zaatakowany na ulicy kijami i nożem przez członków drugiej grupy. Proces w tej sprawie zbliża się do końca. Trzech 17-18-letnich białostoczan odpowiada za współudział w zabójstwie. Według aktu oskarżenia, jak i zeznań świadków w tej sprawie, powodem ataku była zemsta za wcześniejszy napad na skinów.

Źródło: PAP



Prosimy o przysyłanie wszelkich informacji, zdjęc, reportaży i wiadomości, które mają znaleźć się na stronie na mail [email protected]

iparts.pl