Falubaz na festiwalu

2011-07-06
Falubaz na festiwalu

Kibice Falubazu chcąc wyrazić swój sprzeciw wobec polityki miejskiej stawią się licznie na... Festiwalu Piosenki Rosyjskiej. Fanatycy protestują przeciw dotowaniu imprezy kosztem ich klubu - uważają to za marnotrawstwo. Festiwal jest dotowany kwotą ponad miliona złotych. Niezadowolenie wśród fanów wywołują zresztą także inne działania władz miasta, jak choćby zamykanie sektorów na których tworzony jest "młyn".

Na festiwalu wystąpić mają celebryci z kraju, ale również pokaźna liczba gości z zagranicy. Transmisję na żywo ma przeprowadzić drugi kanał TVP, z kolei retransmisja będzie prezentowana również w Rosji. Dla kibiców urozmaicenie tak medialnego wydarzenia będzie znakomitą okazją do uwydatnienia swoich problemów i pomysłów. Przy okazji spodziewać możemy się żywiołowego dopingu dla występujących artystów. Bezpośrednią przyczyną protestu jest oczywiście ucięcie pieniędzy z miasta w ramach promocji poprzez sport. Dwa miliony złotych, które każdego roku wpływały na konto Falubazu, tym razem zostały rozdysponowane w inny sposób. Klub nie otrzymał nawet "ochłapów".

- Uważamy, że Falubazowi za promowanie miasta należą się przynajmniej takie same pieniądze, jakie prezydent przeznaczył na Festiwal Piosenki Rosyjskiej - tłumaczy Piotr Toporek, rzecznik stowarzyszenia "Tylko Falubaz". Kibice wystosowali jednocześnie oświadczenie, w którym nalegają, by poczynania władz miasta były szybkie - wszak festiwal zbliża się wielkimi krokami. Prezydent Kubicki nie ma jednak zamiaru negocjować. Czeka na "fajny doping" i nie boi się klęski festiwalu przez zagłuszenie artystów kibicowskimi pieśniami.

Już teraz wiadomo, że Falubaz prawdopodobnie zapełnie Filharmonię do ostatniego miejsca. Pozostaje pytanie jak głośno będzie dopingował artystów. Jeśli nie otrzyma stosownych obietnic od miasta, na co zupełnie się nie zanosi, możemy być świadkami bardzo ciekawego show...

iparts.pl