Rozmowy o przyszłości Lechii
2011-07-03
Kibice Lechii Gdańsk stawili się na spotkaniu z właścicielem klubu w celu omówienia dalszej strategii działania. Fanatycy mieli zastrzeżenia co do sposobu promocji drużyny w Gdańsku oraz polityki kadrowej. Główne propozycje kibiców, które według nich zwiększą atrakcyjność meczów w oczach zwyczajnego gdańszczanina to obniżenie cen biletów dla dzieci i młodzieży oraz silna promocja, choćby poprzez plakatowanie ulic. Lechiści wyrazili także niepokój związany z obecnością w ich klubie Emmanuela Olisadebe.
Kibice przyznali, iż nie darzą zaufaniem prezesa Macieja Turnowieckiego i dyrektora Błażeja Jenka, a sposób prowadzenia klubu nie znajduje uznania w ich oczach. Jako przykłady nieudolności podali niską frekwencję - jej przyczynami może być zarówno zawód spowodowany kiepskim finiszem ostatniego sezonu, jak i fatalny marketing, za który odpowiadają przecież władze klubu. Fanatycy zaznaczyli, że nie są zachwyceni testowaniem w klubie Emmanuela Olisadebe. Napastnik jest według nich wypalony i zupełnie zbędny w zespole.
Osobne dyskusje toczyły się na temat ceny biletów oraz możliwości zwolnienia z opłat najmłodszej grupy kibiców, tych do 14 roku życia. Według gdańszczan obecność małoletnich fanatyków zaowocowałaby zwiększeniem liczby sprzedanych karnetów w najbliższych latach oraz przede wszystkim zapełnieniem w większym stopniu ogromnego stadionu PGE Arena.
Andrzej Kuchar, główny inwestor Lechii, wysłuchał postulatów kibiców i obiecał zająć się poruszonymi przez nich zagadnieniami. Do tej pory na linii kibice - sponsor nie było zgrzytów, wobec czego zagrożeni mogą czuć się... Turnowiecki i Jenek.
