Wybuch u działacza River

2011-07-01

Kibice River Plate wciąż nie mogą pogodzić się ze spadkiem ich ukochanego klubu. Tym razem owocem ich furii był... atak bombowy! Ładunek wybuchowy eksplodował pod domem jednego z działaczy 110-letniego symbolu Buenos Aires.

- Usłyszeliśmy głośny huk i zobaczyłem, że coś się pali przed domem. To jest kryminalny akt ludzi, którzy nie kochają tego klubu. Nie sądziłem, że może dojść do czegoś takiego - wyznał po całym zajściu Daniel Mancusi, jeden z działaczy River Plate, którzy po spadku klubu stali się wrogami publicznymi numer jeden. Bomba w jego willi znalazła się po ogłoszeniu decyzji, iż w II lidze nie dojdzie do rewolucji kadrowych, przede wszystkim zaś pracy nie utraci Daniel Passarella.

W wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał. Zniszczony jest za to samochód Mancusiego.

iparts.pl