Zakazy w Szkocji

2011-06-24

W Szkocji zakazano... śpiewania hymnu Wielkiej Brytanii oraz wykonywania katolickiego znaku krzyża. Co więcej - działanie to zostało podjęte jako element walki z chuligaństwem stadionowym. O co tu chodzi?

Według tamtejszych władz hymnu i katolickiego gestu używają pseudokibice w celu wzajemnej prowokacji i wywołania burd.

Nie jest tajemnicą, że nienawiść dwóch największych szkockich klubów - Celticu i Rangersów ma również podłoże religijno-polityczne. Podczas gdy The Bhoys to zadeklarowani i gorliwi katolicy, Gers to przede wszystkim protestanci. Konflikt zaognia także stosunek do Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii. Rangersi to lojaliści, wierni monarchii i tradycjom z nią związanym, kibice Celticu z kolei mają zupełnie odmienny pogląd na układ polityczny na Wyspach. Konflikt dwóch odmiennych ideologii i sposobów myślenia doprowadził do sytuacji, w której rząd podejmuje działania dość... zastanawiające.

Zakaz używania znaku krzyża oraz śpiewania patriotycznych wobec Wielkiej Brytanii pieśni nie odnosi się bowiem wyłącznie do stadionów, ale obowiązuje także w miejscach kultowych dla tamtejszych kibiców czyli lokalnych pubach. Manifestowanie swoich poglądów będzie uznawane jako "zaczepne zachowanie" i bezwzględnie karane przez organy ścigania. Nowe prawo wchodzi w życie od nowego sezonu. Pozostaje pytanie o zasadność innowacji wprowadzonej przez władze i przede wszystkim - czy w wojnie nie zabrnięto o krok za daleko.

iparts.pl