Premier pod presją

2011-06-24
Premier pod presją

Donald Tusk zawsze może liczyć na kibiców. Tym razem obfite porcje dopingu otrzymał od fanatyków Legii, którzy odwiedzili warszawską Agrykolę.

Donald Tusk, Franciszek Smuda, Michał Kucharczyk i Cezary Kucharski. Co łączy te cztery osoby? Wszyscy uczestniczyli w pokazowym treningu dla młodych adeptów futbolu z Ełku, który odbył się 22. czerwca na warszawskiej Agrykoli. Główną gwiazdą widowiska byli jednak... kibice, którzy tłumnie zgromadzili się by jeszcze raz pokazać premierowi co sądzą o prowadzonej przez niego politycy wojny z fanatykami.

"Ole, to my kibole", "Donald matole, Twój rząd obalą kibole", "Zamknąłeś nam stadiony, będziesz z tego rozliczony!" - ogrom kibicowskiej inwencji w kwestii przyśpiewek na temat premiera Tuska zdaje się nie mieć końca. Użyto całego ich wachlarza, co sam zainteresowany starał się ignorować. Fanatycy cały czas byli jednak pod okiem funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Co ciekawe, tym razem nie zrywano skierowanych do rządzącego organu konstytucyjnego transparentów. Wśród nich były zaś całkiem kąśliwe hasła jak choćby "Donek wróć do Pacanowa", czy szczególnie ważny "Wolność słowa art. 54".

Kibice śpiewali i przedstawiali hasła na transparentach, tymczasem premier Tusk po spotkaniu był bardzo zadowolony. - Był doping, chłopcy byli szczęśliwi, bo poczuli atmosferę prawdziwego stadionu. Doping był kulturalny, bez jednego bluzgu, więc jest postęp, udało nam się wychować nawet tak niesforną widownię - zażartował jedynie, po czym wrócił do roztaczania wizji o świetlanej przyszłości rodzimego futbolu. Przyćmić Franciszka Smudę? To już prawdziwy sukces...

iparts.pl