PZPN: Rząd ruszył się dopiero gdy go obrażono
Antoni Piechniczek, nestor polskiej piłki nożnej pochwala rządowe obostrzenia i działania organizacji z której się wywodzi. Uważa jednak, że PZPN i rząd są wyjątkowo spóźnione, a decyzje mają charakter przedwyborczej walki politycznej.
Zdaniem byłego selekcjonera zareagować powinno się wcześniej. Za to, że tego nie zrobiono obwinia - jak sam wyliczał - "wielu byłych premierów i ministrów sportu".
- Wojnę trzeba było wypowiedzieć wiele lat wcześniej. Wypowiedziano ją, gdy zaczęto obrażać indywidualnych polityków - mówił.
Piechniczek uważa także, że podczas finałowego meczu w Bydgoszczy jedynymi winnymi są sami kibice oraz policja. PZPN zaś... wywiązał się ze swego zadania "znakomicie". Legenda polskiej piłki uważa, że reakcja policjantów była spóźniona, zaś stadion i organizacja odpowiadały randze widowiska i były adekwatne do wymagań UEFA.
