Sądy stadionowe zbędnym wydatkiem?
Eksperci w kwestiach prawnych są zgodni - sądy stadionowe to bubel prawny, który przyniesie spore wydatki, a żadnych profitów. - Skazywani mogą być niewinni kibice - ostrzega dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej. Wiele uwag mają też sędziowie i prokuratorzy.
Zarzutów jest wiele, a najpoważniejsze to bliskość siedzib sądu od stadionów, zazwyczaj ulokowanych w większych miastach. Przewóz do jednostki sądowniczej nie pochłania więc zbyt dużo czasu, czy środków finansowych. Dzięki instytucji sądów 24-godzinnych, wszystko i tak trwa sprawnie.
Wątpliwość budzi także zachowanie najważniejszej sądowej zasady - zasady bezpośredniości. - W kontekście bezpieczeństwa idea takich sądów wydaje się słuszna. Jednak nie wiem czy proponowane zmiany są zgodne z kodeksem postępowania karnego. Chodzi o zasadę bezpośredniości, jedną z naczelnych zasad kodeksu. Mimo przekazu wideo sędzia nie będzie miał bezpośredniego kontaktu z oskarżonym, prokuratorem i świadkami - mówi Cezary Maj z Prokuratury w Lublinie.
Czy bubel wejdzie w życie? Z pewnością tak, a bezsensowna krucjata przeciw kibicom będzie trwać.
