Warta nie chce Portowców
Do tej pory bez zarzutu funkcjonowała marketingowa machina w Warcie Poznań. Pojawił się jednak pierwszy poważny zgrzyt. Przy okazji meczu z Pogonią Szczecin włodarze klubu zdecydowali się naciągnąć Portowców na symboliczną opłatę za... transport z dworca.
Poznaniacy zażądali od fanów Pogoni wniesienia opłaty w wysokości 5 złotych od kibica, który wejdzie na stadion. Cena miała zawierać w sobie opłatę za autobusowy transport z dworca na stadion. Nie zgodzili się jednak na to kibice szczecińscy, którzy planowali użyć w trasie także samochodów i autokarów - pasażerowie tych byliby skrzywdzeni opłatą za przewóż, który przecież już raz opłacili.
Warta przyjęła odmowę i zakomunikowała, że w takim wypadku bilety kosztują po 10 złotych. To zaś wykroczyło już poza przepisy związkowe, zakładające że bilety dla gości nie mogą być droższe, aniżeli dla miejscowych. Ostatecznie jednak udało się dojść do porozumienia.
– W czwartek o 10 otrzymaliśmy pismo, w którym poinformowano nas, że na prośbę pani prezes klubu Izabeli Łukomskiej- Pyżalskiej otrzymamy darmowe wejściówki – mówi Och. Decyzję potwierdza również rzecznik prasowy Warty Poznań. – Wiem, że dochodziły różne głosy w tej sprawie – mówi Hubert Niedzielski. – Nasza decyzja jest jednak taka, że kibice Pogoni otrzymają bezpłatne bilety.
Wygrało hasło "piłka nożna dla kibiców", ale celowe utrudnianie przyjazdu licznej grupy kibiców ze Szczecina pozostawiło spory niesmak i rysę na wyglancowanej powierzchni marketingu made in Poznań.
