Alternatywni fani hokeja

2011-04-06
Alternatywni fani hokeja Nie chcemy, by kojarzono nas z tym, co robią w Polsce piłkarscy kibole - deklarują kibice hokejowego klubu Nesta Toruń. Słowa te są chyba jednak nie do końca przemyślane.

O co dokładnie chodzi? Otóż kibice toruńskiego hokeja, będąc w euforii po awansie Nesty do ekstraklasy, zorganizowali wyjazd na mecz ligi niemieckiej, do udziału w którym zaproszeni zostali też zawodnicy. Fani chcą w ten sposób podziękować swoim ulubieńcom za ambitną walkę, za którą nie otrzymali premii z powodu kłopotów finansowych klubu.

Koszt wyjazdu to około 4 tysiące złotych. W programie przewidziano zwiedzanie centrum Berlina oraz udział w półfinałowym meczu hokeja ligi niemieckiej.

Jeden z organizatorów akcji, Michał Piszczek, uznaje się za fanatycznego kibica, ale w swoich wypowiedziach zdecydowanie odcina się od futbolowych fanatyków:

- Kibole atakujący piłkarza to bandyci. Nasi hokeiści w ubiegłym sezonie spadli z ligi, ale nie usłyszeli choćby jednego wyzwiska. W sporcie wyniki trzeba przyjmować z pokorą. Chcemy pokazać, że bycie z drużyną to wspieranie jej niezależnie od wyników.

Wygląda na to, że "hokejowy fanatyk" jest po prostu niedoinformowany, bo piłkarscy kibice potrafią serdecznie dziękować zawodnikom za ambitną walkę, np. poprzez organizację charytatywnych meczów, z których wpływy zasilają kasę klubu - w zeszłym roku takie spotkanie zorganizowali fani Łódzkiego KS-u. Fani futboli nie są natomiast w stanie wybaczyć braku zaangażowania i ambicji na boisku. Trudno jednak mieć im to za złe.
iparts.pl