Fani Rakowa wychodzą na ulicę
2011-03-18
Kibice częstochowskiego Rakowa na godzinę 13:00 w piątek zaplanowali początek manifestacji, która ulicami miasta przejdzie od placu Daszyńskiego do Urzędu Miejskiego. Kibice protestują przeciwko decyzji miejskiego magistratu, który nie zgadza się na umorzenie długów Rakowa wobec MOSIR-u. Zgodnie z wyliczeniami urzędników sięgają one blisko 430 tysięcy złotych! Sprawa jest poważna, bowiem klub znalazł się na granicy bankructwa.
- Zadłużenie naszego klubu względem MOSIR-u jest spore, ale fikcyjne - twierdzi Tomasz Stala, szef Stowarzyszenia Kibiców "Wieczny Raków", które organizuje manifestację. - Jeśli miasto nie umorzy nam całego długu, nie będziemy mieć pieniędzy na wystawienie drużyny na nowy sezon rozgrywek.
O jaki długo dokładnie chodzi? Otóż klub Raków Częstochowa z tytułu dotacji na szkolenie dzieci i młodzieży oraz profilaktykę antyalkoholową dostał od miasta sumę 462 tysięcy zł. Z tej kwoty zwrócono 225 tysięcy, bo poprzedni zarząd nie przedstawił rozliczenia. Kibice twierdzą, że w zamian za zwrot tych pieniędzy urzędnicy obiecali umorzenie całego długu. We wtorek dowiedzieli się, że miasto jest w stanie anulować tylko spłatę odsetek rzędu 50 tysięcy złotych.
Kibice mają także za złe radzie miasta fakt, że ich klub nie otrzymuje żadnych pieniędzy z tytułu promocji miasta poprzez sport.
